Chiny: Inicjatywa Pasa i Szlaku nie jest narzędziem geopolitycznym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 kwietnia 2019, 14:40
Nowy Jedwabny Szlak. Kolorem czerwonym oznaczono Chiny, pomarańczowym - państwa członkowskie AIIB. Czarne linie to lądowe korytarze ekonomiczne związane z Nowym Jedwabnym Szlakem, zaś linia niebieska to główny szlak morski. Źródło: By Lommes - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58884083
Nowy Jedwabny Szlak. Kolorem czerwonym oznaczono Chiny, pomarańczowym - państwa członkowskie AIIB. Czarne linie to lądowe korytarze ekonomiczne związane z Nowym Jedwabnym Szlakem, zaś linia niebieska to główny szlak morski. Źródło: By Lommes - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58884083 /Creative Commons
Chińska Inicjatywa Pasa i Szlaku (BRI) nie jest „narzędziem geopolitycznym” ani metodą wpędzania krajów w kryzys zadłużenia, ale Chiny są otwarte na sugestie dotyczące obaw związanych z tym projektem – oświadczył w piątek szef chińskiego MSZ Wang Yi.

W przyszłym tygodniu w Pekinie odbędzie się forum Pasa i Szlaku z udziałem 37 szefów rządów i głów państw, w tym Rosji i Pakistanu, ale także Włoch, Austrii i Szwajcarii. USA, które krytycznie oceniają inicjatywę, wyślą na to wydarzenie tylko urzędników niskiego szczebla.

Lansowana przez Pekin inicjatywa zakłada finansowanie, budowę i modernizację połączeń logistycznych pomiędzy Chinami a krajami Azji, Europy i Afryki. Oficjalnie ma ona na celu stymulację handlu międzynarodowego, ale krytycy oceniają ją jako próbę zwiększenia chińskich wpływów na świecie i ryzyko wpędzania państw w pułapkę zadłużenia poprzez niezrównoważone projekty realizowane w nieprzejrzysty sposób.

Szczególną krytykę ze strony USA wzbudziła niedawna decyzja rządu Włoch o przystąpieniu do chińskiego projektu. Włochy są pierwszym krajem grupy G7, który formalnie poparł tę inicjatywę.

Szef chińskiego MSZ Wang Yi ocenił w piątek na konferencji prasowej, że BRI przynosi uczestniczącym w niej krajom realne korzyści. „Te partnerskie relacje nie są narzędziem geopolitycznym, lecz platformą współpracy” - powiedział.

Dodał, że inicjatywie nie należy przypinać etykiety „kryzysu zadłużenia”. „Oczywiście rozwój Pasa i Szlaku to proces. Nie można tego osiągnąć jednym posunięciem, ani uniknąć pewnych obaw w czasie tego procesu. Dlatego zachęcamy wszystkie strony, by czyniły konstruktywne sugestie” - zaznaczył Wang.

Liczba spodziewanych na tegorocznym forum przywódców państw jest wyższa niż podczas pierwszej takiej imprezy w 2017 roku. Wówczas do Pekinu przybyło 29 głów państw i szefów rządów. Według Wanga w tegorocznej edycji forum wezmą udział delegacje z ponad 150 państw.

>>> Czytaj też: Miał być wielki projekt, a jest wielki chaos. Co dalej z Nowym Jedwabnym Szlakiem?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Chinyświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj