Koniec zauroczenia. Jak przeciwdziałać dezintegracji Unii Europejskiej? [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 kwietnia 2019, 08:30
1 maja 2004 r. – ten dzień pani Urszula zapamięta do końca życia z dwóch powodów: Polska weszła do Unii Europejskiej, a ona stała się bezrobotna” – tak zaczyna się książka, której pierwszego zdania prawdopodobnie nie napisałby nikt z pokolenia pierwszych euroentuzjastów.

Marek Szymaniak, dziennikarz urodzony w 1988 r., autor zacytowanych „”, to niemal rówieśnik P. Przedstawiciel pokolenia niepodległej Polski, które pozostaje słabo obecne w polityce, ale na obszarze publicystyki, kultury i sztuki od pewnego czasu wystawia słony rachunek tak ojczyźnie, jak i .

Niedawno podczas spotkania autorskiego ze studentami Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie usłyszałem, jak to w młodości Polacy byli faszerowani – uwaga na sformułowanie! – „”. Niebieskie flagi z gwiazdkami, śmiertelnie nudne definicje oraz raj na ziemi dla biurokratów – często pozostawiały młodych ludzi obojętnymi, ale czasem, jak się okazuje, odrzucały z powodów estetycznych. Na opowieści o tym, że w Unii żyje się dobrze, że nie ma wojen, ale jest tani roaming itp., niejednokrotnie odpowiadają wzruszeniem ramion. Oczywiście nie dlatego, że jest im to zupełnie obojętne, są nieodpowiedzialni i chcą wojen. Ale dlatego, że dorastali w zupełnie innych warunkach niż matki i ojcowie założyciele III RP. Zmartwienia polskich pokoleń niepodległości jawić się mogą jako prozaiczne. Często dotyczą sprawiedliwości na co dzień w szkole czy pracy, a nie wielkiej historii. A w odpowiedzi na to, co, jak widać, mogą nazywać „propagandą”, formułowane są pytania: „No, dobrze, ale komu dokładnie w tej Unii jest dobrze? Kto na tym wejściu do Unii nie wyszedł najlepiej? Czy są w tej sprawie przegrani?”. I wówczas powstają takie książki, jak choćby „Urobieni” Szymaniaka.

Samo postawienie sprawy w ten sposób u ludzi pokolenia Solidarności czy pokolenia okresu wejścia do UE wprawiają w szczere zdumienie. Nierzadko budzą szczerą wściekłość.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

Autor jest historykiem państwa i prawa, doktorem Uniwersytetu Warszawskiego, redaktorem naczelnym „Kultury Liberalnej”. Niedawno ukazała się jego książka „Koniec pokoleń podległości”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj