Indie: Trwa czwarta runda wyborów parlamentarnych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 kwietnia 2019, 12:18
W Indiach rozpoczęła się w poniedziałek czwarta faza wyborów parlamentarnych. Faworytem pozostaje rządząca Indyjska Partia Ludowa (BJP) premiera Narendry Modiego, która według sondaży ma jednak zdobyć mniej mandatów niż pięć lat temu.

Kluczowymi stanami w poniedziałkowym głosowaniu, które rozpoczęło się o godz. 7 czasu lokalnego, są m.in. Radżastan i Madhja Pradeś, w których opozycja odzyskała zaufanie wyborców.

Mimo wiodącej pozycji w sondażach BJP może uzyskać mniejsze poparcie niż w 2014 roku, gdy ugrupowanie to zdobyło samodzielną większość, zdobywając 282 mandaty w 543-mandatowym parlamencie (543 deputowanych wyłanianych jest w wyborach powszechnych, dwóch mianuje prezydent).

Uprawnionych do głosowania jest ok. 900 mln osób. W poniedziałek ponad 120 mln głosujących wybierze 72 posłów spośród prawie 1000 kandydatów. Najwięcej, bo 17 mandatów do obsadzenia jest w zachodniej części stanu Maharasztra, północnym stanie Uttar Pradeś i zachodnim Radżastanie (po 13).

Opozycyjny Indyjski Kongres Narodowy Rahula Gandhiego liczy na powtórzenie sukcesu w Radżastanie, Madhja Pradeś i Czandigarh, gdzie w grudniu 2018 r. wygrała lokalne wybory, przejmując władzę od BJP.

Największe i najdłuższe wybory na świecie przekroczyły półmetek, a frekwencja - 66 proc. uprawnionych. Dotychczas odbyły się trzy rundy głosowania, w których wybierano 302 posłów. Do ostatniej rundy głosowania wybory będą trwały w stanie Uttar Pradeś, najludniejszym stanie Indii, który zazwyczaj jest kluczowy dla ostatecznych wyników wyborów.

W swojej kampanii w Uttar Pradeś BJP konsekwentnie stara się pozyskać głosy konserwatywnych hindusów. W Indiach ok. 80 proc. mieszkańców wyznaje hinduizm, dlatego BJP kładzie nacisk na religię wyborców, wykorzystuje nastroje antypakistańskie, a po atakach terrorystycznych na Sri Lance podkreśla gotowość do walki z terroryzmem.

Pamiętając o błędach z poprzednich wyborów, opozycyjny Indyjski Kongres Narodowy przyjął podobną taktykę. Gandhi często pojawia się w hinduskich świątyniach. Tym razem nie apeluje wprost o poparcie mniejszości etnicznych, Dalitów (niedotykalnych) i muzułmanów, za to krytykuje rząd za stan gospodarki i rosnące bezrobocie.

BJP kwestionuje dane, którymi posługuje się opozycja. Zdaniem rządzących bilans rządów Narendry Modiego jest lepszy niż wcześniejsze rządy Kongresu w latach 2004-2014.

Kolejne fazy głosowania przypadają na 6, 12 i 19 maja. Ostatnia runda odbędzie się m.in. w mieście Waranasi w Uttar Pradeś, skąd kandyduje premier Modi.

Z Kanpuru Paweł Skawiński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj