Wybory do PE: W Danii eurosceptycy nie powtórzą sukcesu sprzed pięciu lat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 maja 2019, 17:24
Zwycięzca poprzednich wyborów do Parlamentu Europejskiego w Danii eurosceptyczna i przeciwna imigrantom Duńska Partia Ludowa (DF) prawdopodobnie straci dwa z czterech mandatów. Szansę na wygraną ma Duńska Partia Liberalna (Venstre) premiera Larsa Lokke Rasmussena.

Według ostatniego sondażu ośrodka Megafon dla TV 2 oraz gazety "Politiken" w wyborach do PE rządząca Danią partia Venstre może liczyć na 21 proc. poparcia (cztery mandaty). Wynik na zbliżonym poziomie osiągają będący w opozycji socjaldemokraci (SD), ale w ich przypadku wynik ten przełożyłby się na trzy miejsca w europarlamencie. Dopiero na trzecim miejscu jest Duńska Partia Ludowa (14,5 proc., dwa mandaty), która pięć lat temu niespodziewanie osiągnęła sukces, zdobywając niemal 27 proc. głosów. Kolejne pozycje zajmują: Socjalistyczna Partia Ludowa (11,2 proc, dwa mandaty) oraz socjalliberalna Radykalna Lewica (9,9 proc., dwa mandaty)

Ponadto, jak wskazuje prognoza Megafon, jeden mandat może zdobyć lista działaczy lewicowych i ekologicznych Enhedslisten.

Jeśli sondaże potwierdzą się, Dania w największym stopniu - sześcioma deputowanymi - wzmocni w PE grupę Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE), w której zasiadają dziś przedstawiciele Duńskiej Partia Liberalnej oraz Radykalnej Lewicy. Na trzy mandaty duńskich socjaldemokratów może liczyć grupa Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów (S&D), a na dwa mandaty Duńskiej Partii Ludowej grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR).

Największa w kończącym kadencję PE grupa Europejskiej Partii Ludowej może stracić jedynego eurodeputowanego z Danii. Konserwatywna Partii Ludowa osiąga w sondażu jedynie 4,6 proc., co nie wystarczy, aby zdobyć mandat.

W Danii tegoroczna kampania europejska odbywa się w cieniu wyborów do krajowego parlamentu, które zaplanowane są na 5 czerwca. Tradycyjnie wybory europejskie cieszą się znacznie mniejszym zainteresowaniem niż krajowe - przewidywana frekwencja to 52 proc. Jak wskazuje sondaż Megafon, aż co trzeci mieszkaniec Danii wciąż nie wie, na kogo zagłosuje wyborach do PE, co - jak podkreślają komentatorzy - jest niepokojącym sygnałem.

Spadek poparcia dla głoszącej antyunijne hasła Duńskiej Partii Ludowej tłumaczony jest przez ekspertów m.in. chaosem związanym z brexitem oraz spadkiem popularności dla tej partii na poziomie krajowym. W Danii antyimigranckie hasła DF przejęły także inne partie.

W niedzielę 26 maja Duńczycy wybierają 13 przedstawicieli do europarlamentu. W przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty Danii przydzielony zostanie jeden dodatkowy mandat.

Daniel Zyśk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj