W rozmowie zrelacjonowanej przez włoską gazetę szef rządu podkreślił, że jeśli procedura zostanie otwarta, to "przyniesie szkody Włochom".

Conte zapewnił, że uczyni wszystko, co możliwe, by zmienić reguły obowiązujące w UE. Ale zastrzegł zarazem, że procedura nadmiernego deficytu uruchamiana jest zgodnie z obowiązującymi teraz zasadami i "trzeba to wziąć pod uwagę".

"Mówię to sojusznikom, ale także krajowi, który produkuje i trudzi się każdego dnia. Procedury z powodu wysokiego zadłużenia należy uniknąć" - oświadczył premier i zaznaczył, że wywołałoby to niepokój na rynkach finansowych. Jak dodał, gdyby doszło do obniżenia ratingu kraju, rząd miałby większe trudności z długiem publicznym.

Reklama

"Dlatego potrzebna jest jedność intencji i jasność celów" - wyjaśnił Conte. "Nie mogę i nie chcę wziąć na siebie odpowiedzialności za wystawienie systemu kraju na niepotrzebne ryzyko" - zaznaczył. "To nie tyle chodzi o karę. Zostaniemy poddani kontrolom i weryfikacjom przez lata. W rezultacie ucierpi na tym nasza suwerenność ekonomiczna" - oświadczył premier. "Dlatego ten rząd jest zazdrosnym strażnikiem narodowych interesów" - dodał.

Conte powiedział, że nie chciałby, aby koalicyjna Liga, umocniona swym zwycięstwem w wyborach europejskich, zaczęła dominować w koalicji. "Skład naszego parlamentu nie zmienił się" - przypomniał. "Jeśli Liga chce skapitalizować poparcie polityczne w systemie opartym na demokracji parlamentarnej, jak nasz, może to zrobić tylko na drodze wyborów" - stwierdził Conte.

Na poniedziałek zapowiedziano kluczowe spotkanie premiera z liderami koalicji Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd, które w założeniach ma definitywnie położyć kres napięciom w rządzącej większości. Przed tygodniem Conte ostrzegł, że poda się do dymisji, jeśli spory te nie ustaną.

Komisja Europejska zaproponowała w środę objęcie Włoch procedurą nadmiernego deficytu ze względu na wysoki dług publiczny tego kraju. KE uważa, że rząd włoski musi dokonać poważnej korekty polityki budżetowej, gdyż podjęte kroki „przynoszą szkody gospodarce” kraju. KE oczekuje istotnych zmian w stanie finansów w tym roku i przedstawienia „wiarygodnych zobowiązań” dotyczących roku 2020.

>>> Czytaj też: Niemiec polskim kandydatem na szefa EBC