"CDU grozi ten sam los, co SPD. Niepewność spowodowana złymi wynikami w wyborach, trudności w rządzeniu i programowa huśtawka prowadzi do kwestionowania przywództwa" - uważa konserwatywna gazeta z Frankfurtu. Odnosi się ona tym samym do pomysłu konserwatywnego zrzeszenie działaczy CDU/CSU (WerteUnion), domagającego się wyłonienia przyszłego kandydata chadecji na kanclerza w prawyborach. Dotychczas za faworytkę uchodziła szefowa CDU – Annegret Kramp-Karrenbauer (AKK).

"Każde prawybory niosą ze sobą niebezpieczeństwo podziału. Nie kończy się on wraz z zakończeniem głosowania, lecz ożywa w trudniejszych momentach w postaci pytania: czy aby na pewno postawiliśmy na właściwego konia?" - analizuje "FAZ".

Zupełnie inaczej ocenia to jednak berliński, lewicowo-liberalny "Tagesspiegel", dla którego postulat prawyborów, to świeży powiew w zasiedziałej chadeckiej partii. "Poszerza to granice myśli. Zmienia krajobraz partyjny. Kandydaci muszą wykazać się dodatkowymi atutami. Żeby przekonać do siebie szeregowych członków ugrupowania, muszą znać ich niepokoje, troski i potrzeby oraz zaproponować rozwiązania" - przekonuje gazeta.

Reklama

Jej zdaniem możliwość otwartej konkurencji daje szansę ludziom, którzy nie mają w życiorysach karier na partyjnych stanowiskach. Nie oznacza to, że są lepsi od bardziej doświadczonych kolegów, ale w ten sposób mogą przynajmniej dać znać o swoim istnieniu. A przecież partie masowe wciąż potrzebują nowych twarzy.

"W czasach, gdy transparentność i włączanie szerszych mas do procesu decyzyjnego nabiera coraz większego znaczenia, duże partie nie mogą zamykać się w +wewnętrznym kręgu+. Szkodzi to nie tylko ich notowaniom, ale też demokracji. Bo szerokie zaangażowanie odróżnia nas od autorytarnych reżimów" - puentuje "Tagesspiegel".

Dotychczas za najbardziej prawdopodobną kandydatkę chadecji na stanowisko kanclerza uchodziła Annegret Kramp-Karrenbauer. Jednak po katastrofalnym wyniku w wyborach europejskich i przez utrzymujące się niskie poparcie w sondażach w CDU pojawiają się głosy, które podważają jej kompetencje.

Przewodniczący frakcji CDU/CSU w Bundestagu Ralph Brinkhaus zapewnia co prawda, że to Kramp-Karrenbauer będzie kandydatką na kanclerza, ale inni wpływowi chadeccy politycy nie chcą udzielać jej jednoznacznego poparcia.

Zgodnie z sondażem przeprowadzonym 8 czerwca przez instytut badania opinii publicznej Forsa CDU może liczyć obecnie na 24 proc. głosów. Wyprzedzają ją Zieloni z 27-procentowym wynikiem. Na trzecim miejscu znalazły się ex aequo socjaldemokratyczna SPD i narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec (AfD), na które chce głosować po 12 proc. wyborców. Liberalna FDP, jak i postkomunistyczna partia Lewica, mają 8-procentowe poparcie.

W pytaniu dotyczącym kandydata na kanclerza również wygrali Zieloni. Jako szefa rządu przewodniczącego tej partii Roberta Habecka widzi 34 proc. Niemców, a Kramp-Karrenbauer - 21 proc.

>>> Czytaj też: Niemcy wydadzą 2 proc. PKB na wojsko. "Zwiększenie wydatków jest w interesie RFN"