Od 1 do 10 lipca w Baku odbywa się 43. sesja podczas którego przedstawiciele 21 państw podejmują decyzje dotyczące obiektów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Obszar całej Puszczy Białowieskiej po stronie Polskiej i Białoruskiej, został wpisany na listę w 2014 roku.
Kowalczyk poinformował, że w Baku obecna jest wiceminister środowiska Małgorzata Golińska, która będzie informowała Komitet o działaniach podejmowanych w Puszczy.
"Mamy ułatwione zadanie, bo mieliśmy misję UNESCO w sierpniu ub.r. Raport wyszedł pozytywnie, nie ma żadnego zagrożenia wpisywania Puszczy Białowieskiej na listę w zagrożeniu. Organizacje ekologiczne twierdzą zupełnie inaczej. Trzeba czasami fałszywe informacje prostować, dlatego minister Golińska jest tam, aby bronić Puszczy Białowieskiej" - powiedział.
Ekolodzy krytykują ministerstwo oraz Lasy Państwowe za projekty nowych aneksów do planów urządzenia lasu nadleśnictw: Białowieża, Hajnówka i Browsk. Poprzedni aneks dotyczący nadleśnictwa Białowieża został w 2018 r. zakwestionowany przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości UE. Uznał on, że zwiększone plany wycinki i działania polskich władz były niezgodne z prawem europejskim.
Według aktywistów, nowe plany są niezgodne z rekomendacjami UNESCO i powinny one powstać dopiero po stworzeniu tzw. zintegrowanego planu zarządzania Puszczą, który do tej pory nie powstał. Ich zdaniem nowe plany cieć mogą grozić wpisaniem Puszczy na listę w zagrożeniu.
MŚ tłumaczyło, że nowe dokumenty są konieczne, aby zadbać o bezpieczeństwo publiczne - m.in. wyciąć stojące martwe i suche drzewa stanowiące zagrożenie przy drogach i szlakach oraz pożarowe. Projekty zakładają pozyskanie przez trzy nadleśnictwa w sumie 154 tys. m sześc. drewna w ciągu trzech lat - do końca 2021 r. Ministerstwo zapewniało, że cięcia ominą Białowieski Park Narodowy i puszczańskie rezerwaty. Wszystkie prace mają być prowadzone tylko w tzw. III strefie oraz strefie buforowej gdzie pozyskanie drewna zawsze było dozwolone.
Nowy aneks dla Nadleśnictwa Białowieża to też wynik wyroku TSUE z ub.r., który zakwestionował poprzedni plan cięć (z 2016 r.). Stworzenie nowego planu jest jedyną w polskim prawie możliwością uchylenia "starego" i tym samym wykonaniem wyroku TSUE. Leśnicy informują ponadto, że nowy plan cięć zakłada pozyskanie do 2021 r. o blisko 60 proc. mniej drewna niż w obowiązującym jeszcze dokumencie (projekt obniża ten limit do 108 tys. m sześc.).
Kowalczyk na wtorkowej konferencji poinformował, że projekty aneksów są obecnie omawiane (wcześniej przeprowadzono konsultacje społeczne). "Jeszcze zresztą te konsultacje potrwają długo" - ocenił. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, nowe plany miały zostać zatwierdzone w czerwcu.
Minister powtórzył, że nowe plany dla puszczańskich nadleśnictw wynikają z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa publicznego i pożarowego, a usuwanie drzew ma ominąć tereny chronione. Mają być wycinane np. wzdłuż dróg i szlaków turystycznych, na co zezwala
>>> Czytaj też: Minister środowiska: Środki z UE na program "Czyste Powietrze" nie zostały utracone
