Głównym celem reformy - jak przekonuje resort sprawiedliwości - ma być ograniczenie przewlekłości postępowań. Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego obejmuje ponad 300 nowych lub zmienianych przepisów.

Senat wprowadził do tej nowelizacji 16 poprawek - w większości porządkujących i redakcyjnych. Największe kontrowersje wzbudził przepis odnoszący się do konieczności wniesienia opłaty dodatkowej w razie nieprawidłowego opłacenia środka zaskarżenia.

Zgodnie z tym przepisem "wniesiony przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną RP środek zaskarżenia, który nie został należycie opłacony, sąd odrzuca bez wezwania do uiszczenia opłaty, jeżeli środek ten podlega opłacie w wysokości stałej lub stosunkowej obliczonej od wskazanej przez stronę wartości przedmiotu zaskarżenia". Dodano, że "w terminie tygodnia od dnia doręczenia postanowienia o odrzuceniu środka zaskarżenia (...) strona może uiścić brakującą opłatę albo brakującą część opłaty, uiszczając jednocześnie opłatę dodatkową równą opłacie należnej od odrzuconego środka zaskarżenia".

Przepis ten krytykowały prawnicze samorządy zawodowe. "W procesie cywilnym nie chodzi o polepszenie statystyk rozpoznawania spraw, a usprawnienie procesu nie może polegać na ułatwieniu pracy sędziego kosztem praw obywatelskich" - pisała Naczelna Rada Adwokacka w uchwale przyjętej w połowie czerwca. Jak wskazywali adwokaci, "nadmierny rygoryzm i fiskalizm przejawia się m.in. w tym, iż niewielka różnica w należnej opłacie, nawet w wysokości 1 zł, skutkowałaby koniecznością uiszczenia dodatkowo całej kwoty opłaty od środka zaskarżenia (nawet do 200 tys. zł)".

W Senacie poprawkę wykreślającą ten przepis zgłosił senator Zbigniew Cichoń (PiS), a Senat poparł jego propozycję. W środę wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak podtrzymał zdanie resortu o celowości utrzymania dyskutowanego przepisu. Jak dodał, w sprawach opłat może dochodzić do pomyłek, ale przy dużych kwotach adwokaci nie powierzają tych spraw "sekretarce lub aplikantowi".

Reklama

"Gdyby na was nałożyć sankcje za to, co produkujecie, to nie wypłacilibyście się do trzeciego pokolenia. (...) Nałóżcie na siebie sankcje za to, co przysyłacie do Sejmu" - ripostował ministerstwu Borys Budka (PO-KO).

Ostatecznie komisja ds. zmian w kodyfikacjach zarekomendowała poprawkę wykreślającą ten przepis, co część uczestników posiedzenia przyjęła oklaskami. "Decydujące głosowanie będzie na sali plenarnej" - zastrzegł przewodniczący komisji Arkadiusz Mularczyk (PiS).

Generalnie zmiany nowelizacji zakładają m.in., że pozwany w procesie cywilnym będzie zobowiązany, by jeszcze przed rozpoczęciem postępowania pisemnie odnieść się do zarzutów z pozwu. Ma to pozwolić sędziemu sprawnie przygotować plan rozprawy i wcześniej wezwać strony do uzupełnienia dowodów.

Ponadto sprawa w sądzie cywilnym ma się rozpoczynać od posiedzenia przygotowawczego. "Posiedzenie przygotowawcze służy rozwiązaniu sporu bez potrzeby prowadzenia dalszych posiedzeń, zwłaszcza rozprawy" - głosi ustawa. Regułą ma być, że w mniej skomplikowanych sprawach cywilnych ma być tylko jedna rozprawa, na której zapadnie wyrok. "Temu ma służyć wprowadzenie posiedzenia przygotowawczego i obowiązku pisemnej odpowiedzi na pozew" - wskazuje MS.

Przyspieszeniu postępowań ma także służyć rozszerzenie możliwości składania zeznań na piśmie, co będzie dotyczyło stron postępowania i świadków, którzy nie mogą się stawić na rozprawę, np. ze względu na pobyt za granicą.

Nowela zakłada również skrócenie terminów rozpraw i uniknięcie wielomiesięcznych przerw między rozprawami. Zmiany mają też wyeliminować niekończące się składanie zażaleń w tych samych sprawach, mimo że sąd je odrzuca. Usprawnieniu procedur ma także służyć zwięzłość uzasadnień wyroków.

Kolejnym celem nowelizacji - jak zaznaczał MS - jest "odtworzenie odrębnego postępowania w sprawach gospodarczych z zachowaniem mechanizmów ochronnych" dla mniejszych przedsiębiorców, czyli np. osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą.(PAP)

autor: Marcin Jabłoński