Karczewski o reformie oświatowej: "Przejściowe trudności, cel został osiągnięty"

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 lipca 2019, 11:36
Zamknięta szkoła
Zamknięta szkoła/ShutterStock
Reforma oświatowa miała swój cel i jestem głęboko przekonany, że ten cel został osiągnięty; przejściowe trudności nie powinny przesłonić dobrych efektów tej reformy - powiedział w środę marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

podczas środowej konferencji prasowej przed posiedzeniem Senatu został zapytany czy podziela opinię byłego już wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Andrzeja Stanisławka na temat uczniów, którzy nie dostali się do szkół ponadpodstawowych oraz czy ten fakt nie jest skutkiem reformy edukacji wprowadzonej przez b. minister .

Stanisławek we wtorek złożył rezygnację z funkcji wiceministra nauki i jeszcze tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki tę dymisję przyjął. Sprawa dotyczy wypowiedzi Stanisławka opublikowanej w "Kurierze Lubelskim" w artykule "Sprawdził się czarny scenariusz. Rozpacz uczniów i rodziców", dotyczącym rekrutacji do szkół ponadpodstawowych i problemów uczniów w Lublinie, którzy nie dostali się do wybranych szkół. Stanisławek - zaznaczając, że w rządzie nie zajmuje się oświatą - stwierdził, że przychodzi mu do głowy myśl, że "może trzeba skorzystać z rozwiązań studenckich". "Nie wiem, czy jest jeszcze na to szansa, ale może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą" – powiedział.

"Ja zachęcam w odwrotną stronę, do przyjazdu do Polski, do studiowania i uczenia się (w Polsce)" - powiedział Karczewski pytany o wypowiedź b. wiceministra.

"Zachęcam wszystkich tych, którzy wyjechali za granicę do powrotu do Polski (...) stwarzamy takie warunki, aby przyjeżdżali i się uczyli w naszych szkołach. Bardzo wielu Polaków przyjeżdża do Polski i uczy się w Polsce, dotyczy to również szkół średnich" - dodał marszałek Senatu.

Karczewski podkreślił ponadto, że reforma edukacji miała swój cel i - jak mówił - "jestem głęboko przekonany, że ten cel zostanie osiągnięty, że ten cel już został osiągnięty".

Dodał, że z jego obserwacji wynika, iż osiągnięcie tego celu w dużej mierze zależy od tego, jak samorządowcy podeszli do tej reformy. "Jak samorządowcy przygotowali się do reformy, bo my o tej reformie mówiliśmy już od 2014 r. W 2014 r. w swoim programie mówiliśmy o likwidacji gimnazjów, wyciszaniu gimnazjów, czy odtwarzaniu systemu 8+1" - mówił marszałek Senatu.

Karczewski zwrócił uwagę, że bardzo wiele samorządów "przygotowało miejsca dla uczniów i tam nie ma problemów". "Tam gdzie bojkotowano, gdzie nie zgadzano się z tą reformą, no są kłopoty" - dodał.

Marszałek Senatu ocenił jednocześnie, że są to "przejściowe trudności, które nie powinny przesłonić tych dobrych efektów reformy oświatowej".

Tzw. podwójny rocznik – uczniowie, którzy skończyli szkoły podstawowe i gimnazja – spotkają się w nadchodzącym roku szkolnym w szkołach ponadpodstawowych. Zgodnie z zaleceniami resortu edukacji, dyrektorzy szkół zwiększyli liczbę oddziałów w placówkach. Nie gwarantuje to jednak, że wszyscy uczniowie dostaną się do wymarzonych szkół.

>>> Czytaj też: Od września szkoła ma wychowywać patriotycznie. Eksperci mają wątpliwości

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj