Dworczyk: wygląda, jakby stary skład KE rzutem na taśmę chciał uderzyć w rząd polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lipca 2019, 21:02
Wygląda to tak, że stary skład Komisji Europejskiej z Fransem Timmermansem chciał jeszcze rzutem na taśmę zrobić coś, co uderzy w rząd Polski - mówił w środę szef KPRM Michał Dworczyk, komentując decyzję KE ws. postępowanie dot. polskiego systemu dyscyplinarnego dla sędziów.

przeszła w środę do drugiego etapu postępowania o wobec Polski w sprawie nowego systemu dyscyplinarnego dla sędziów. To krok w kierunku skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

"To, co dzisiaj widzimy, jest absolutnie skandaliczne" - ocenił Dworczyk w Telewizji Republika. Zwrócił uwagę, że została już wyłoniona nowa szefowa KE (Ursula von der Leyen), a w listopadzie Komisja zacznie działać w nowym składzie. "Wygląda to tak, że stary skład z panem (Fransem) Timmermansem chciał jeszcze rzutem na taśmę zrobić coś, co uderzy w rząd polski, coś, co nie ma żadnych podstaw merytorycznych, tylko jest właśnie dalszą częścią " - powiedział minister.

Jego zdaniem można też zadać pytanie, czy nie jest to - jak powiedział - "ostatnia próba podania ręki naszym kolegom z opozycji totalnej". "Dlatego, że to przecież PO, Nowoczesna namawiały urzędników europejskich, żeby na Polskę nakładać sankcje, żeby podejmować różnego rodzaju działania, które uderzą w cały kraj w imię walki z rządem PiS" - powiedział Dworczyk.

Komisja wszczęła postępowanie o naruszenie prawa UE 3 kwietnia. Jej zdaniem rozwiązania przyjęte przez władze w Warszawie podważają niezawisłość polskich sędziów, nie zapewniając niezbędnych gwarancji pozwalających chronić ich przed polityczną kontrolą, wymaganych zgodnie z orzecznictwem TSUE.

Polski rząd dostał dwa miesiące na udzielenie szczegółowych wyjaśnień. W związku z tym, że KE uznała je za niesatysfakcjonujące, Komisja przeszła do drugiego etapu postępowania, wysyłając uzasadnioną opinię, czyli formalne wezwanie do zapewnienia zgodności z prawem UE.

Zgodnie z tą procedurą, jeśli państwo członkowskie nie skoryguje naruszenia przepisów (zazwyczaj daje się na to dwa miesiące), Komisja może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

Na mocy ustawy o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia 2018 r. w SN powołane zostały dwie nowe Izby: Dyscyplinarna oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Izba Dyscyplinarna bada sprawy dyscyplinarne sędziów SN oraz te "dyscyplinarki" sędziów i prokuratorów, w których zarzucono im przewinienie dyscyplinarne będące jednocześnie przestępstwem.

>>> Czytaj też: KE przechodzi do drugiego etapu postępowania ws. dyscyplinarek wobec sędziów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj