"The Times" ostrzegł, że Johnson "zaczyna z dobrymi intencjami, ale nie będą one miały żadnego znaczenia, jeśli nie będzie w stanie rozwiązać europejskiej układanki" w sprawie brexitu.

"W jego przemówieniu były sygnały, że chce być atrakcyjnym (dla obywateli), jednoczącym kraj premierem. W normalnych okolicznościach lider o jego charyzmie, opowiadający się za inkluzywnymi rozwiązaniami, byłby dla Partii Konserwatywnej potężną bronią w starciu ze słabą opozycją pod przewodnictwem Jeremy'ego Corbyna. Ale to nie są normalne okoliczności" - napisano na łamach dziennika.

W kontekście negocjacji dotyczących wyjścia z UE "Times" ocenił, że "w najbardziej optymistycznym dla Johnsona i Wielkiej Brytanii scenariuszu UE byłaby przygotowana do wypracowania porozumienia, które miałoby szansę uzyskać wystarczające poparcie w parlamencie".

"Może się okazać, że Johnson zdoła wypracować projekt umowy (w sprawie brexitu), która nie różniłaby się tak bardzo od tej wynegocjowanej przez Theresę May, ale będzie miał więcej siły i polotu w przekonywaniu parlamentu" do zatwierdzenia tego dokumentu - zaznaczono.

Gazeta dodała, że w pierwszych tygodniach urzędowania Johnsona należy spodziewać się prób przejęcia przez parlament kontroli nad procesem wyjścia z UE i zablokowania możliwości bezumownego brexitu. Jak podkreślono, sprawiłoby to, że "Johnson może stanąć przed październikowym terminem (brexitu, wyznaczonym przez UE - PAP) bez żadnej strategii". Mogłoby to doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych i zwycięstwa opozycyjnej Partii Pracy - ostrzega "Times".

"Daily Telegraph" ocenił wprost, że głównym zadaniem nowego premiera będzie "nadrobienie trzech lat zaprzepaszczonych przez Theresę May" i "sformowanie rządu z jasnym zadaniem zrealizowania brexitu do 31 października".

"Cała uwaga powinna być poświęcona temu wyzwaniu. Całe planowanie polityki krajowej (...) musi być odłożone na bok, aby Wielka Brytania nawet w przypadku bezumownego wyjścia ze Wspólnoty była w pełni przygotowana na ewentualne utrudnienia" - zaznaczył dziennik, przypominając, że nowy premier będzie miał tylko 99 dni na zrealizowanie tego celu.

"The Guardian" zaznaczył, że "jako premier Johnson nie będzie w stanie uciec od nudnych faktów i schować się przed negatywnymi opiniami" oraz będzie musiał wziąć na siebie odpowiedzialność za brexit. "Dobrze się składa, bo jest odpowiedzialny za bałagan, który teraz będzie musiał posprzątać" - napisano.

"Zwycięstwo Johnsona stanowi kulminację ponad dwóch dekad szaleństwa Partii Konserwatywnej, które rozpoczęło się ponad 20 lat temu od przejęcia przez ugrupowanie populistycznej eurofobii" - zaznaczono.

Jednocześnie gazeta ostrzegła nowego szefa rządu przed nadmiernym zbliżeniem się "do populistów takich jak (szef Partii Brexitu) Nigel Farage czy (prezydent USA) Donald Trump". "Johnson zgrywa klauna, ale cyrk kiedyś ruszy z miejsca, pozostawiając za sobą jedynie zniszczony kraj" - oceniono.

Tabloid "The Sun" ocenił, że Johnson otrzymał "niezwykły mandat od swojej partii i ma potencjał, aby być fantastycznym premierem". Podkreślono jednak, że "wyzwanie przed nim jest ogromne i (Johnson) musi podejść do niego mądrzej niż jego poprzedniczka".

Wśród priorytetów nowego premiera gazeta wskazała rozwiązanie kryzysu dotyczącego brexitu, ale też m.in. obniżenie podatków i zwiększenie wydatków na obronność i policję. Szef rządu będzie musiał także poradzić sobie z kwestią rosnących kosztów opieki społecznej i reformy edukacji, a także zbudowania milionów nowych domów dla młodszego pokolenia Brytyjczyków - dodano.

"Najtrudniejszym ze wszystkich wyzwań będzie zjednoczenie partii z rosnącą grupą zbuntowanych zwolenników pozostania kraju w UE, którzy grożą jego większości parlamentarnej. Przedterminowe wybory parlamentarne wydają się nieuniknione" - ostrzeżono.

Pozytywnie wtorkowe wystąpienie Johnsona przyjął eurosceptyczny "Daily Mail". "Jego słowa sprawiały, że słuchacze czuli się dobrze - i dokładnie tego potrzebowała ta partia po trzech latach zastoju. Koniec końców (Johnson) będzie jednak oceniany za czyny, a nie za słowa. Nadeszła pora na ciężką pracę" - oceniono.

"Jeśli Johnson zdoła przeciąć węzeł gordyjski brexitu, jego transformacja z nadwornego żartownisia w męża stanu będzie udana. Jeśli nie - może stać się najkrócej urzędującym premierem w brytyjskiej historii" - podkreślił "Daily Mail".

Tabloid odnotował też pochwały prezydenta USA pod adresem Johnsona. Na Twitterze Trump wyraził przekonanie, że Johnson będzie "świetnym" premierem. "Będzie brytyjskim Trumpem" - cieszy się brytyjski dziennik.

Johnson zostanie premierem Wielkiej Brytanii w środę późnym popołudniem, przejmując urząd od Theresy May.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)