"WSJ": Trump odpuścił Chinom Hongkong. Wojskowa interwencja Pekinu możliwa?

7 sierpnia 2019, 09:34 | Aktualizacja: 07.08.2019, 15:43
Źródło:PAP
Protesty w Hongkongu

Protesty w Hongkonguźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: JEROME FAVRE

Ewentualne użycie przez władze w Pekinie wojska do stłumienia trwających od kwietnia protestów w Hongkongu oznaczałoby koniec porozumienia handlowego USA-Chiny - ocenia w środę amerykański dziennik "Wall Street Journal".

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (5)

  • Przemek(2019-08-07 12:23) Zgłoś naruszenie 69

    Po pierwsze twierdzenie że Chiny to komuna jest głupotą. Chiny to ustrój Jednopartyjny. Wszyszczy ich posłowie są wybierani w wyborach w okręgach jednomandatowych na zasadzie większości. Nie mają zasiłków. Państwo zamiast zasiłków przyznaje pracę społecznej (sprzątanie miast , kopanie merjoracji) przekręty urzędnicze karane smiercią. Chiny są od lat w pierwszej 10 jesli chodzi o wolność gospodarczą. W pierwszej 10 jesli chodzi o przejrzystość prawa skarbowego. Jesli nie kradniesz nie gwałcisz nic ci nie grozi. To najczęściej odwiedzany przez turystów kraj na swiecie. Słyszałeś żeby jakiś turysta tam zaginą. Aby turystkę zgwałcili. I najważniejsze w Chinach żyje najwięcej katolików na swiecie 600.000.000 mln. W tamtym roku zbudowali prawie 300 kosciołów. Różnica jest taka że utrzymuja się z datków od wiernych i nikt im nie daje ulg podatkowych i żadnego funduszu kościelnego. I tam katolicyzm się rozwija a w Polsce zwija. Twierdzenie że to komuna jest zwykłą propagandą.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • prs(2019-08-07 11:53) Zgłoś naruszenie 125

    Komuniści zwykle brutalnie obchodzili się z ludźmi domagającymi się wolności. Więc może być powtóra z Tienanmen. A za 10 lat Hongkong będzie takim samym komunistyczym gó**** jak reszta Chin.

    Odpowiedz
  • walka(2019-08-07 10:07) Zgłoś naruszenie 126

    WSJ jak GW można używać w toalecie jako zamiennik papieru. obłuda,manipulacja i granie pod własne korzyści. Ile niezliczonych sprzeczności w tezach,artykułach,nagłówkach. Trump miał być wspierany przez Rosję, potem miał być sojusznikiem Putina, potem powinien się bardziej postawić Putinowi, innym razem za bardzo dąży do wyścigu zbrojeń i "drażni Rosję". Ach jak my pięknie znamy te zagrywki na "proputinowskich" polityków w naszym kraju. Ściek medialny do omijania i nie-do-klikania, żeby in nie nabijać klikbajtów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze