"Ściśle współpracujemy z rządem, jeżeli chodzi o most, który jest budowany. Rozważamy puszczenie tych specjalnych rur mostem Marii Skłodowskiej, myślimy też nad innymi rozwiązaniami, o których informujemy przedstawicieli rządu" - podkreślił Trzaskowski podczas sobotniej konferencji prasowej.

"Od momentu, kiedy najważniejsze osoby z rządu podjęły decyzje, żeby współpracować, tak jak to powinno być - szkoda, że nie od początku - współpracujemy ze sobą. Nie chcę komentować niektórych nieodpowiedzialnych wypowiedzi polityków PiS, ale z tymi, którzy są odpowiedzialni za rozwiązania awaryjne, współpracujemy" - powiedział. "Wspólnie organizujemy sztaby kryzysowe. Ta współpraca trwa" - dodał.

Prezydent Warszawy podziękował "wszystkim wodociągowcom w Polsce za maszyny, które służą do tego, żeby ozonować ścieki. One są wypożyczone z wodociągów w Jaworznie, Zabrzu, Gliwicach, Opocznie i Tczewie" - powiedział. Sprzęt do dezynfekowania ścieków za pomocą ozonu dowieziono do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie o godz. 2 w nocy.

"Rozpoczęliśmy proces, który ma doprowadzić do tego, żeby kilometr przed kontrolowanym zrzutem ścieków do Wisły te ścieki przynajmniej częściowo uzdatniać. (Jest to robione - dop. red.) poprzez proces ozonowania ścieków - przygotowywania specjalnej mikstury dezynfekcyjnej, która jest wpuszczana bezpośrednio do ścieków" - wyjaśnił Trzaskowski. Jak dodał, celem jest doprowadzić do tego, żeby w ściekach było jak najmniej bakterii i zarazków.

"Ponieważ zaczęliśmy to robić, ścieki, które są spuszczane do Wisły już w tej chwili są bardziej bezpieczne. Z godziny na godzinę powinny być coraz bardziej bezpieczne i pozbawione bakterii" - zapewnił.

Obecny na konferencji ekspert wyjaśnił, że zastosowana technologia, została opracowana w Polsce. Nie szkodzi ani środowisku naturalnemu, ani obsłudze, ani ludziom, ani instalacjom, którymi płyną ścieki.

"Urządzenia z otaczającego powietrza produkują tlen. Tlen wpływa do komór nietermicznej plazmy, gdzie jest produkowany ozon. Ozon jest mieszany z wodą, jest tworzona mieszanina aktywna. Mieszanina wody ozonowanej jest prawie trzy tysiące razy mocniejsza od chloru. Jednocześnie jest bardzo bezpieczna dla ludzi, dla środowiska naturalnego. Kiedy mieszanina zostanie połączona w kanałach ze ściekami, następuje ozonoliza bakterii i w czasie procesu wydziela się dodatkowo tlen, który później wspomaga procesy oczyszczania Wisły" - wyjaśnił.

Trzaskowski podkreślił też, że cały czas trwają prace nad ustaleniem przyczyn awarii, określeniem skutków i przewidzeniem czasu naprawy właściwego kolektora.

Jak zaznaczył, "na konsekwencje przyjdzie czas, dlatego że będziemy dokładnie określać kto zawinił". "Czyli krótko mówiąc - czy to było w fazie powstawania koncepcji, projektu, wykonania czy eksploatacji. Wyjaśniają to odpowiednie służby. Na miejscu była policja, również prokuratura. Nie ma żadnych wątpliwości, że wszystkie te kwestie zostaną wyjaśnione" - podkreślił.

Zaznaczył też, że eksperci nie chcą spekulować. "Wiemy ze doszło do rozszczelnienia" - mówił. Dodał, że przyczyna, może być znana "w niedzielę, najdalej w poniedziałek" i że będzie o tym na bieżąco informować.

We wtorek rano doszło do awarii jednego z kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka". Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

>>> Czytaj też: Trzaskowski: woda w Płocku zdatna do spożycia