Departament Transportu USA poinformował w piątek, że poczynając od 10 grudnia amerykańskie linie lotnicze nie będą mogły latać na Kubę. Dozwolone będą jedynie loty do Hawany.

W opublikowanym oświadczeniu Departamentu Transportu podkreślono, że decyzję podjęto na wniosek sekretarza stanu Mike'a Pompeo zgodnie polityką rządu USA "zwiększania ekonomicznych konsekwencji dla reżimu kubańskiego za jego wciąż trwające represje wobec Kubańczyków oraz za wspieranie Nicolasa Maduro w Wenezueli".

Jak informuje Associated Press wstrzymane mają być m. in. loty samolotów JetBlue i American Airlines do Santa Clara, w środkowej części Kuby i do Holguin i Camaguey na wschodzie wyspy.

Loty do Hawany, stanowiące większość lotów amerykańskich linii lotniczych na Kubę, pozostaną legalne.

AP zauważa, że jest to kolejne posunięcie administracji prezydenta Donalda Trumpa likwidujące okres poprawy stosunków wzajemnych za kadencji poprzedniego demokratycznego prezydenta Baracka Obamy.

Ostatnia decyzja - podkreśla AP - ma przede wszystkim zablokować podróże turystyczne na Kubę. Jednak znaczną część pasażerów udających się z USA na Kubę stanowią nie turyści, ale Amerykanie pochodzenia kubańskiego odwiedzający swoje rodziny i krewnych.

>>> Polecamy: Francja zmienia przepisy. Hulajnogi elektryczne objęte kodeksem drogowym