Na przełomie lat 2019/2020 ma pojawić się projekt nowelizacji ustawy o pomocy społecznej, który ma zawierać zmiany dotyczące statusu oraz warunków zatrudnienia pracowników socjalnych. O pracach nad nim poinformowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) podczas spotkania z Polską Federacją Związkową Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej (PFZPSiPS).

Będzie kontynuacja

Zapowiedź nowelizacji przepisów pojawiła się już w marcu br. Miały znaleźć się w niej zmiany odnoszące się do przyznawania świadczeń pomocy społecznej oraz związane z wykonywaniem zawodu pracownika socjalnego. Wśród tych ostatnich przewidziane było m.in. wprowadzenie przepisów regulujących zasady oceny i awansu zawodowego, prawa do pomocy psychologicznej i skrócenie okresu zatrudnienia, po którego upływie można skorzystać z dodatkowego urlopu wypoczynkowego (z pięciu do czterech lat). Niestety do końca kadencji projekt nie został nawet skierowany do konsultacji. Teraz okazuje się, że prace nad nim zostały podjęte na nowo.

– Dobrze, że resort wraca do nowelizacji, bo choć część propozycji budziła zastrzeżenia, całe środowisko oczekuje zmian, które poprawią nasze warunki pracy – mówi Paweł Maczyński, przewodniczący PFZPSiPS.

Co ciekawe, z jednej z najbardziej kontrowersyjnych zmian – związanej ze wskaźnikiem zatrudnienia pracowników socjalnych – resort się wycofał. Zgodnie z art. 110 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1507 ze zm.) ośrodek pomocy społecznej powinien zatrudniać minimum trzech pracowników socjalnych w pełnym wymiarze czasu pracy. Ministerstwo uważało, że wystarczy dwóch. Federacja obawiała się, że ta zmiana stanie się pretekstem dla władz gminy do zwolnień i spowoduje zbytnie obciążenie pracowników socjalnych. Takie zagrożenie oddala się, bo akurat tej zmiany w projekcie nie będzie.

Walka o godną płacę

Podczas spotkania związkowcy uzyskali też najnowsze informacje dotyczące wynagrodzeń pracowników socjalnych. Z danych zebranych przez MRPiPS wynika, że średnia pensja osoby zatrudnionej na tym stanowisku wzrosła w 2019 r. w porównaniu z poprzednim rokiem z 2635,35 zł do 2787,02 zł, a więc o 5,8 proc. O 4,8 proc. więcej zarabiają zaś starsi pracownicy socjalni (są nimi osoby z co najmniej pięcioletnim stażem w zawodzie). W ich przypadku średnie wynagrodzenie to 3106,91 zł, podczas gdy w 2018 r. było to 2981,96 zł. Statystyki resortu wskazują, że najniższe średnie pensje odnotowano w województwach podlaskim i lubelskim, a najwyższe na Mazowszu i Pomorzu.

– Ministerstwo przedstawiło te informacje jako coś pozytywnego, ale naszym zdaniem powinien to być raczej powód do wstydu, a nie do dumy. Taki poziom zarobków jest zdecydowanie zbyt niski i zupełnie nieadekwatny do kwalifikacji i zadań wykonywanych przez pracowników socjalnych, którzy chcieliby tylko i aż godnie zarabiać – podkreśla Paweł Maczyński.

Dodaje, że od stycznia dojdzie do znaczącej podwyżki płacy minimalnej, która będzie wynosić 2600 zł. W efekcie duża część pracowników socjalnych będzie otrzymywać niewiele wyższą lub taką właśnie pensję.

Mało atrakcyjne warunki zatrudnienia powodują, że już 300 gmin zgłosiło ministerstwu, problemy ze znalezieniem osób zainteresowanych podjęciem pracy na tym stanowisku.

– Jest to o tyle niepokojące zjawisko, że utrzymuje się już od kilku lat. Dlatego od dawna walczymy o poprawę warunków zatrudnienia – podkreśla Paweł Maczyński. ©℗

>>> Czytaj też: Jak wielu Polaków należy do związków zawodowych? Najnowszy sondaż CBOS