Chiny: Organizacja dziennikarska: władze używają wiz jako broni przeciwko mediom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 marca 2020, 13:57
Chińskie władze wykorzystują wizy dla dziennikarzy jako broń w ramach nasilającej się kampanii wywierania presji na zagraniczne media – ostrzegł w poniedziałek Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach (FCCC) w nowym raporcie na temat warunków pracy w ChRL.

Ponad połowa respondentów dorocznej ankiety przeprowadzonej wśród członków klubu oceniła, że w 2019 roku warunki pracy zagranicznych dziennikarzy w Chinach pogorszyły się. Po raz drugi z rzędu ani jeden z ankietowanych nie uznał, że warunki się poprawiły – napisał FCCC.

Pekin poszerza zakres i skalę wpływu na dziennikarzy, by upewnić się, że „opowieść o Chinach” będzie miała tylko jednego narratora: chińskie władze – ocenił klub w podsumowaniu raportu zatytułowanego „Control + Halt + Delete” („Kontrola, wstrzymanie, usuwanie”).

W sprawozdaniu zwrócono szczególną uwagę na kwestię przyznawania zagranicznym korespondentom akredytacji prasowych. Zdaniem FCCC Pekin na niespotykaną dotąd skalę używa wiz dziennikarskich jako narzędzia kontroli nad zagranicznymi mediami.

W 2019 roku po raz drugi od wielu lat zagraniczny korespondent musiał wyjechać z Chin, ponieważ odmówiono mu przyznania wizy. Władze wydały również tego roku rekordową liczbę znacznie ograniczonych czasowo akredytacji. W lutym z Chin wydalono troje korespondentów amerykańskiego dziennika „Wall Street Journal” - przypominano w raporcie.

FCCC ocenił wydalenie dziennikarzy „WSJ” jako „najbardziej bezczelną w epoce po Mao Zedongu próbę wpłynięcia na zagraniczną organizację prasową i ukarania tych, których pracę chiński rząd uznaje za niemożliwą do zaakceptowania”. Klub wyraził przy tym obawy, że Pekin zamierza usunąć z kraju kolejnych korespondentów.

82 proc. respondentów ankiety FCCC zadeklarowało, że w 2019 roku doświadczyło wpływu, prześladowania lub przemocy w czasie pracy. 43 proc. oceniło, że na ich działalność wpłynął nadzór fizyczny lub elektroniczny. 70 proc. zgłosiło natomiast przypadki odwołania wywiadów z powodu działań chińskich władz.

Klub zwrócił również uwagę, że rząd ChRL wciąż stara się uniemożliwić dziennikarzom pracę w niektórych częściach kraju. 94 proc. spośród dziennikarzy, którzy próbowali opisywać sytuację w regionie Sinciang na zachodzie Chin, zadeklarowało w ankiecie, że powiedziano im, iż praca dziennikarska jest tam zabroniona lub podlega restrykcjom.

Odpowiedzi na przynajmniej część pytań ankietowych udzieliło 114 spośród 186 członków FCCC z 25 krajów świata – wyjaśniono w raporcie. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj