Zdrowie w algorytmach. To sztuczna inteligencja jako pierwsza rozpoznała zagrożenie zw. z koronawirusem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 marca 2020, 07:00
Epidemia
Epidemia/ShutterStock
Ta pandemia to moment przełomowy. Zrozumiemy, że przekazując więcej informacji na temat swojego zdrowia, przyczynimy się do poprawy naszego bezpieczeństwa, a także systemu opieki medycznej - mówi w wywiadzie Katarzyna Kolasa, kierownik Zakładu Ekonomiki Zdrowia i Zarządzania Opieką Zdrowotną w Akademii Leona Koźmińskiego.
4478347-u7488e-katarzyna-20kolasa3-fot-20materialy-20prasowe-20-p.jpg
Katarzyna Kolasa kierownik Zakładu Ekonomiki Zdrowia i Zarządzania Opieką Zdrowotną w Akademii Leona Koźmińskiego - fot. Materiały prasowe

Co ciekawe, nie była to Światowa Organizacja Zdrowia, lecz profesor zdrowia publicznego Kamran Khan z Uniwersytetu Toronto wraz z grupą epidemiologów 30 grudnia 2019 r. zauważyli, że w Wuhanie w krótkim czasie odnotowano 27 przypadków zapalenia płuc o niezidentyfikowanej przyczynie. Ponieważ wcześniej pracowali przy innych epidemiach, m.in. SARS, byli wyczuleni na takie zjawiska i zawiadomili WHO. A organizacja tydzień później poinformowała o problemie świat. Zidentyfikowanie zagrożenia było możliwe dzięki algorytmowi sztucznej inteligencji stworzonemu przez uczonych z Kanady.

Ale tak właśnie było. Algorytm włada 65 językami i co 15 minut przeszukuje sieć przy użyciu słów kluczy z prędkością i dokładnością nieosiągalną dla ludzkiego mózgu. Jest w stanie odczytać właściwie wszystkie rodzaje odmian, koniunkcji, ale też różnych dialektów i gwar. I nie jest mu potrzebny dostęp do danych systemu ochrony zdrowia w Chinach. Internet daje ogromne możliwości identyfikowania nowych problemów zdrowotnych. To, co można znaleźć w mediach społecznościowych, na lokalnych portalach, portalach newsowych czy stronach, gdzie sprzedaje się bilety lotnicze, ma nierzadko większą wartość niż fakty, jakie można by odkryć, eksplorując kartoteki medyczne pacjentów w Wuhanie. Podobne algorytmy sprawdzały się już wcześniej, m.in. podczas epidemii Zika, która wybuchła w 2015 r. na terenie krajów Ameryki Centralnej i Południowej oraz w regionie Pacyfiku – np. interfejs programistyczny Cloudberry stworzony przez Uniwersytet w Kalifornii analizował tweety wysyłane przez obywateli USA, aby zidentyfikować nowe potencjalne ogniska choroby. Algorytmy działają zresztą nie tylko w przypadku chorób zakaźnych. Jedno z badań wykazało, w jaki sposób fala hejtu na Twitterze jest skorelowana z występowaniem zagrażających życiu incydentów, m.in. udarów mózgu, wylewów czy zawałów serca. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda pod przewodnictwem dr. Johannesa Eichstaedta wykazali, że złe emocje, jakie towarzyszą kłótniom na platformie społecznościowej, są jednym z istotnym czynników wzrostu liczby takich przypadków. A to oznacza więcej problemów dla ochrony zdrowia.

Jestem przekonana, że tak, zwłaszcza jeśli sami zamieszczamy wpisy w social mediach czy komentarze pod tekstami na portalach. Twitter ma ponad 300 mln użytkowników, Facebook prawie 2,5 mld. To potęga. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że pokolenie iGen – osoby urodzone po 1995 r. – dorastało, gdy smartfony i internet były czymś powszechnie dostępnym. W ich przypadku okazało się, że korzystanie z nowych technologii przekłada się na problemy zdrowia psychicznego – co także pokazują badania. Tylko w Stanach Zjednoczonych zaobserwowano 50-procentowy wzrost zachorowań na depresję w populacji iGenowców w porównaniu z ich starszymi kolegami. Przyczyniają się do tego takie aplikacje, jak WhatsApp, Instagram i inne narzędzia ułatwiające kontakty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj