Jak wynika z przedstawionych w środę statystyk, do 17 marca w związku z koronawirusem zmarło 601 kobiet i 1402 mężczyzn.

Wśród zmarłych jest 17 osób w wieku poniżej 50 lat. Pięć z nich było poniżej 40. roku życia i byli to wyłącznie mężczyźni z ciężkimi współistniejącymi chorobami.

Ponadto w analizie zaznaczono, że średni wiek zmarłych pacjentów zakażonych koronawirusem - ponad 80 lat - jest o 17 lat wyższy od średniej wieku osób, u których potwierdzono obecność tego patogenu (około 63 lat).

Najczęstszym powikłaniem u osób chorych jest niewydolność oddechowa. Wystąpiła ona u 97 procent pacjentów. Ponadto pojawiają się takie problemy, jak ostra choroba nerek (prawie 28 procent), schorzenia kardiologiczne (10,8 proc.) i nadkażenia (10,2 proc.).

Średni okres, jaki mija od pojawienia się objawów do śmierci, to osiem dni, a od wystąpienia symptomów do hospitalizacji - cztery dni.

W dalszej części raportu Instytutu Zdrowia opisano zastosowaną terapię w czasie hospitalizacji osób, które potem zmarły. W 83 proc. przypadków była to kuracja antybiotykowa, a w ponad połowie - antywirusowa. U jednej czwartej chorych zastosowano leczenie sterydami. 

Jak wyjaśnili eksperci, powszechne podanie antybiotyków można wytłumaczyć obecnością nadkażeń i leczeniem zapalenia płuc.

U ponad dwóch trzecich osób, które zmarły, stwierdzono co najmniej jedną dodatkową chorobę, wśród nich: choroby kardiologiczne, układu oddechowego, cukrzycę, choroby układu odpornościowego i nerek, onkologiczne, metaboliczne, otyłość.

>>> Czytaj też: Polska tarcza antykryzysowa. Rząd ogłasza szczegóły pakietu dla gospodarki