Transport chce utrzymać łańcuchy dostaw, ale czy kierowcy tirów są bezpieczni?

ciężarówka tir
ciężarówka tir/ShutterStock
Na granicach nie udaje nam się realizować wszystkich zaleceń KE. Jest dylemat – co zrobić, żeby utrzymać łańcuchy dostaw i jednocześnie nie dopuścić do rozprzestrzeniania się pandemii.

Maciej Wroński, prezes związku pracodawców Transport i Logistyka, przyznaje, że dzięki utrzymaniu płynności ruchu ciężarówek w Europie daje się zapewnić terminowość dostaw, co pozwala utrzymać działanie wielu branż. Kluczowe są zwłaszcza dostawy żywności. Polska od dawna jest w Europie potęgą w drogowym transporcie towarów. Według szacunków bezpośrednio pracuje w nim (głównie za kierownicą) ponad 200 tys. osób. W czasie pandemii rodzą się jednak pytania o bezpieczeństwo tej grupy zawodowej oraz osób stykających się z nią. i zapewnienie pełnej ochrony są trudne do pogodzenia.

, utworzyły się na nich gigantyczne korki, sięgające kilkudziesięciu kilometrów. Utknęły w nich także tiry. Ich kierowcy czekali wiele godzin, nieraz głodni, spragnieni i w fatalnych warunkach sanitarnych, i choć nie zostali objęci kwarantanną, to musieli wypełniać karty lokalizacyjne i czekać na zmierzenie temperatury. By rozładować zatory, po kilku dniach zdecydowano się na granicach utworzyć osobny pas dla ciężarówek. Resort zdrowia uznał też, że kierowcy nie będą wypełniać karty lokalizacyjnej. Agnieszka Golińska, rzeczniczka Straży Granicznej, potwierdziła nam też, że nie jest im mierzona temperatura, czyli w praktyce ciężarówki przejeżdżają, nie zatrzymując się.

Czy nie popadliśmy ze skrajności w skrajność? Nasi rozmówcy twierdzą, że szczegółowe kontrole i jednoczesne zachowanie dużej płynności ruchu jest nie do pogodzenia. Nawet jeśli dałoby się sprowadzić więcej ludzi, którzy mierzyliby temperaturę, wymagałoby to stworzenia wielu równoległych punktów kontroli (np. tak jak na szerokich placach poboru opłat na autostradach). Problem w tym, że po wejściu do strefy Schengen Polska w większości zlikwidowała infrastrukturę graniczną, nie ma więc ani szerokich placów, ani budynków, które mogłyby stanowić zaplecze dla służb.

rekomenduje jednak ograniczone kontrole transportu towarów na granicach. „Badania przesiewowe powinny co do zasady opierać się na pomiarze temperatury ciała, chyba że dostępne będą inne, równie szybkie metody” – czytamy w zaleceniach skierowanych do krajów członkowskich. Jak podkreśla KE, pomiar nie powinien być wykonywany na granicy, lecz przed lub za przejściem. By nie marnować czasu, kierowca powinien pozostawać w tym czasie w kabinie, dobrze też, by badanie odbywało się tylko jeden raz, co wymaga porozumienia służb graniczących krajów członkowskich.

Przewoźnicy deklarują, że sami dbają o bezpieczeństwo sanitarne kierowców, bo choroba lub kwarantanna oznacza dla nich stratę pracownika. – Rekomendujemy maksymalne ograniczenie kontaktu przy załadunku, a kiedy jest to niezbędne, używanie maseczek i rękawiczek – mówi Piotr Mikiel ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Maciej Wroński dodaje zaś, że ze wszystkich osób aktywnych zawodowo kierowca ciężarówki to jedna z bardziej bezpiecznych profesji. – Bezpieczniejsza niż sprzedawca czy kierowca komunikacji miejskiej, mimo że ten ostatni porusza się po jednym mieście. Kierowca ciężarówki przebywa w swojej kabinie i nie ma kontaktu z innymi osobami – zaznacza Wroński. Dodaje, że w centrach logistycznych, do których przyjeżdżają ciężarówki, wprowadzono zasady bezpieczeństwa. – Kierowca może wjechać dopiero po zdalnym zmierzeniu temperatury i pod warunkiem że jest zaopatrzony w maskę oraz rękawiczki. W czasie załadunku towaru nie ma styku z pracownikami magazynu – tłumaczy.

W ocenie przewoźników największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa sanitarnego kierowców byłyby właśnie długie przestoje na granicach.

>>> Czytaj też: Gospodarka gaśnie na naszych oczach. Jest gorzej, niż nam się wydaje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Krzysztof Śmietana
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTransport chce utrzymać łańcuchy dostaw, ale czy kierowcy tirów są bezpieczni? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj