Jestem szczególnie zaniepokojona sytuacją na Węgrzech i podejmiemy działania w tej kwestii, jeśli będą potrzebne, tak jak to robiliśmy w przeszłości - powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen pytana o środki nadzwyczajne wprowadzone przez Budapeszt w związku z pandemią.

"Rozumiem, że państwa członkowskie mogą przyjąć specjalne środki w odpowiedzi na kryzys dotyczący zdrowia. Jednak obawiam się, że pewne środki idą za daleko. Jestem szczególnie zaniepokojona sytuacja na Węgrzech. Podejmiemy działania w tej kwestii, jeśli będą niezbędne, tak jak to robiliśmy w przeszłości" - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Dodała, ze środki nadzwyczajne powinny być ograniczone do tego, co jest niezbędne. "Powinny być proporcjonalne, powinny odpowiadać sytuacji. Nie powinny trwać przez nieograniczony czas. Co ważne, powinny podlegać regularnej kontroli" - dodała von der Leyen.

13 krajów Unii Europejskiej wyraziło w środę zaniepokojenie nadzwyczajnymi krokami podjętymi przez rząd Węgier w celu zwalczania kryzysu epidemicznego, wyrażając obawy, że stanowią zagrożenie dla zasad praworządności, demokracji i praw podstawowych.

We wspólnym oświadczeniu Grecja, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Niemcy, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Holandia, Portugalia, Hiszpania i Szwecja stwierdziły, że środki nadzwyczajne powinny być ograniczone do tego, co jest absolutnie niezbędne, powinny być proporcjonalne, mieć tymczasowe charakter i podlegać stałej kontroli.

„Dlatego popieramy inicjatywę Komisji Europejskiej dotyczącą monitorowania stosowania środków nadzwyczajnych w celu zapewnienia przestrzegania podstawowych wartości Unii” - napisali przedstawiciele tych krajów.

Chodzi o przyjętą przez władze Węgier ustawę o ochronie przed koronawirusem, zgodnie z którą rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia podejmować nadzwyczajne kroki "w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli". KE wcześniej zapowiedziała, że przeanalizuje ją, w tym "przepisy penalizujące rozpowszechnianie fake newsów".

Ustawa przedłuża stan zagrożenia wprowadzony przez rząd Viktora Orbana 11 marca. Stanowi też, że rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia „zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej”.

>>> Czytaj też: "Sueddeutche Zeitung": Porażka Włoch będzie porażką Europy. Czy uda się zapobiec upadkowi całej UE?