"Obecna sytuacja wpłynie na kondycję wszystkich gałęzi gospodarki, w tym na banki, ale dokładne skutki ekonomiczne są trudne do oszacowania. Pandemia powoduje, że wiele firm z dnia na dzień traci źródła przychodów. Lista wyzwań, z jakimi w najbliższym czasie będziemy musieli się zmierzyć, jest długa. Teraz priorytetem są działania mające na celu minimalizowanie strat gospodarczych i ochrona osób indywidualnych i przedsiębiorców. W związku z dużą niepewnością spowodowaną koronawirusem uważamy, że nasze główne zadanie to doradzanie klientom i pomoc w zarządzaniu ich płynnością finansową" - powiedział w opublikowanej w środę rozmowie prezes Alior Banku.

Wskazał, że "banki będą jednym z tych podmiotów, które odegrają ogromną rolę w transferze rządowej pomocy dla przedsiębiorców, którzy ucierpieli na skutek pandemii".

"To bardzo dobre rozwiązanie, najlepiej rozumiemy, czego potrzebują nasi klienci w zakresie zarządzania finansami, bo jesteśmy z nimi na co dzień. W tej nienormalnej sytuacji banki powinny być ostoją normalności. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia KNF"- powiedział.

Zdaniem prezesa Alior Banku, "obniżka i tak niskich stóp nie jest dobrą wiadomością dla całego sektora bankowego".

"Banki komunikują to w dość wyraźny sposób i to nie tylko w Polsce. W naszym przypadku decyzja RPP spowoduje spadek wyniku netto grupy o 27–35 mln zł w ujęciu kwartalnym. Nie tylko obniżka stóp będzie miała wpływ na wyniki banków. Ze względu na obniżenie aktywności gospodarczej spodziewamy się spadku aktywności klientów, pogorszenia ich sytuacji finansowej i niższej sprzedaży produktów finansowych. Przychody będą spadać, marże odsetkowe będą pod presją, a koszty ryzyka będą rosły. Nie znaczy to jednak, że planujemy rewizję nowej strategii" - wyjaśnił.

Dodał, że przyjęte kierunki działania banku są aktualne, a sama cyfryzacja procesów będzie nawet szybsza. "Rozpoczęliśmy jej realizację z uwzględnieniem zmian w strukturze kredytowej banku. Zakładamy obniżkę kosztów finansowania, co bezpośrednio przełoży się na wynik finansowy. Istotnym wsparciem będzie też w przyszłości wzrost akcji kredytowej. Liczymy także na wzrost wyniku prowizyjnego będącego konsekwencją rosnącej liczby klientów i ich transakcji" - wyjaśnił.

Bachta przekazał, że ze względu na automatyzację i robotyzację bank zakłada, że "ogólne zatrudnienie będzie naturalnie i systematycznie malało". (PAP)