Media informowały, że rząd chce rozszerzyć zakres i warunki udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przysługujących najważniejszym osobom w państwie - prezydentowi, premierowi oraz marszałkom Sejmu i Senatu. Opieka zdrowotna na nowych zasadach ma przysługiwać prezydentowi, premierowi oraz marszałkom Sejmu i Senatu, a także ich małżonkom oraz członkom rodzin będącym na ich utrzymaniu. Wszyscy mają zyskać prawo do świadczeń bez skierowania, a w przypadkach, gdy będzie tego wymagał ich stan zdrowia - niezwłocznie.

Szef Kancelarii Premiera mówił w radiowej Trójce, że chodzi o rozporządzenie, które określa warunki opieki nad najważniejszymi osobami w państwie: prezydentem, premierem oraz marszałkami Sejmu i Senatu. "To cztery osoby, o których mowa również w innych dokumentach, takich jak instrukcja HEAD" - wskazywał.

"Podobnie jak instrukcja HEAD, to jest rozporządzenie ponadczasowe. To, że najważniejsze osoby w państwie muszą mieć zapewnioną opiekę i pewne warunki bezpieczeństwa - od dawna funkcjonują takie rozwiązania - jest oczywiste" - mówił Dworczyk. "O tyle wydaje mi się to zaskakujące i nieprzyjemne, że próbują to wykorzystywać niektórzy politycy opozycji, że sami postulują pewnego rodzaju rozwiązania dotyczące tych czterech najważniejszych osób w państwie, a kiedy te rozwiązania są wprowadzane w trosce o bezpieczeństwo prezydenta, marszałka Sejmu, Senatu, czy premiera, to stają się one pretekstem do różnego rodzaju politycznych wystąpień" - dodał.

Szef KPRM poinformował też, że w czwartek, po posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego premier Mateusz Morawiecki ogłosi nowe informacje ws. restrykcji i ograniczeń w związku z epidemią koronawirusa, a także decyzje dotyczące egzaminów. Jak mówił, część z dotychczasowych ograniczeń zostanie wydłużona. "Na razie nie przewidujemy głębokich zmian w obowiązujących regulacjach, ale codziennie w oparciu o opinie ekspertów, lekarzy, podejmujemy decyzje w tej sprawie" - dodał.

>>> Czytaj też: Szymański: Granice europejskiej solidarności są bardzo sztywne