“Odbędzie się trudna debata na temat dystrybucji, patrząc na gospodarcze szkody, które pandemia koronawirusa wyrządziła w naszych budżetach” - oświadczyła Merkel podczas 11. edycji Petersberskiego Dialogu Klimatycznego, międzynarodowej konferencji organizowanej przez niemieckie ministerstwo środowiska.

W tym roku z powodu koronawirusa wydarzenie odbyło się w formie wideokonferencji.

Planując programy koniunkturalne, mające być odpowiedzią na gospodarcze skutki pandemii, należy „zawsze zwracać baczną uwagę na ochronę klimatu i wyraźnie dawać do zrozumienia, że nie oszczędzamy, ale inwestujemy w jego ochronę” - powiedziała kanclerz.

Zdaniem Merkel czas zwalczania skutków pandemii powinien być momentem inwestycji w „przyszłościowe technologie”. Przyznała, że na ten cel “potrzebujemy rynku finansowego, który zapewni tani kapitał na inwestycje przyjazne dla klimatu”. "Inwestorzy muszą zobaczyć, że to się opłaca" - zaznaczyła.

Kanclerz dodała, że w kontekście wyzwań klimatycznych kraje UE nie powinny myśleć tylko kategoriami narodowymi, ale pamiętać także o międzynarodowych zobowiązaniach. "Dlatego dalej też naszym obowiązkiem jest wdrażanie porozumień paryskich” - podkreśliła.

Merkel w przemówieniu poparła również nowy cel Komisji Europejskiej, zgodnie z którym kraje UE powinny do 2030 roku zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych do 55 proc. w stosunku do poziomu z 1990 roku. "Europa powinna do 2050 roku stać się pierwszym kontynentem neutralnym klimatycznie" - powiedziała kanclerz Niemiec.

Z Lipska Łukasz Grajewski (PAP)