Wielka Brytania i USA rozpoczęły negocjacje w sprawie umowy o wolnym handlu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 maja 2020, 23:01
Wielka Brytania i Stany Zjednoczone rozpoczęły we wtorek pierwszą rundę negocjacji w sprawie umowy o wolnym handlu. Z powodu pandemii koronawirusa w całości odbywa się ona w formie wideokonferencji. Obie strony chcą zawrzeć umowę przed końcem roku.

"Umowa o wolnym handlu jest priorytetem dla obu krajów i podzielamy zobowiązanie do osiągnięcia ambitnego porozumienia, które znacząco pobudzi handel i inwestycje. Podejmiemy negocjacje w przyspieszonym tempie i zapewniliśmy środki niezbędne do osiągnięcia szybkich postępów" - napisali we wspólnym oświadczeniu brytyjska minister handlu międzynarodowego Liz Truss i przedstawiciel USA ds. handlu Robert Lightizer.

We wtorek zainaugurowano rozmowy plenarne, a od środy do 15 maja odbędzie się pierwsza runda właściwych negocjacji. Weźmie w nich udział ponad 300 urzędników USA i Wielkiej Brytanii w prawie 30 grupach negocjacyjnych. Jak poinformowano, kolejne rundy rozmów będą odbywały się mniej więcej co sześć tygodni i będą prowadzone zdalnie aż do momentu, gdy będzie można bezpiecznie podróżować.

"Stany Zjednoczone są naszym największym partnerem handlowym, a rosnący handel transatlantycki może pomóc naszym gospodarkom wyjść z kryzysu gospodarczego wywołanego przez koronawirusa. Chcemy zawrzeć ambitne porozumienie, które otworzy nowe możliwości dla naszych przedsiębiorstw, przyniesie więcej inwestycji i stworzy lepsze miejsca pracy dla ludzi w całym kraju" - powiedziała Truss.

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania są odpowiednio pierwszą i piątą co do wielkości gospodarką na świecie. Jak informuje brytyjski rząd, łączna wartość dwustronnej wymiany handlowej między tymi dwoma krajami wynosi 230 miliardów funtów rocznie. Oba kraje są dla siebie wzajemnie największym źródłem bezpośrednich inwestycji zagranicznych, a wartość tych inwestycji przekracza 700 miliardów funtów.

Jak się oczekuje, najtrudniejszym tematem w negocjacjach będzie rolnictwo, biorąc pod uwagę silny sprzeciw w Wielkiej Brytanii wobec amerykańskich genetycznie modyfikowanych produktów i chlorowania drobiu. Premier Boris Johnson przyrzekł, że będzie prowadził twarde negocjacje, a Truss zapowiedziała, że Wielka Brytania nie obniży swoich standardów bezpieczeństwa żywności.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj