Opłacalność paneli fotowoltaicznych w 2020 roku

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
22 maja 2020, 14:12
Opłacalność paneli fotowoltaicznych w 2020 roku
Media
Inwestycje w odnawialne źródła energii (w tym także w panele fotowoltaiczne) nie należą do niskobudżetowych, ale stale zyskują na popularności. Zasadniczym tego powodem jest opłacalność zakupu i użytkowania ekologicznych systemów do produkcji prądu. Rok 2020 to kolejny rok państwowych dofinasowań, a jednocześnie pierwszy, w którym w Polsce udział energii ze źródeł odnawialnych ma wynosić 15% całej produkcji energii.
Stilo Energy / PM

Do tej pory nasz kraj nie wypadał najlepiej na tle innych państw członkowskich UE pod względem wytwarzania energii przez źródła alternatywne. Jednak po unijnym zaleceniu dla Polski zwiększenia do wymaganych 15% udziału OZE w ogólnym bilansie energetycznym, sytuacja powinna stopniowo ulegać poprawie. Tym bardziej że odpowiednie ministerstwa i samorządy organizują kampanie mające na celu zachęcenie Polaków do wykorzystywania alternatywnych źródeł energii i tym samym ochrony środowiska naturalnego.

Zarówno inwestorzy prywatni, jak i przedsiębiorstwa mogą też wciąż korzystać z bezzwrotnych dotacji i korzystnego finansowania kredytowego na zakup oraz montaż m.in. paneli fotowoltaicznych.

Decydując się na ekologiczny system paneli, należy pamiętać, że jego stosowanie może przynosić zróżnicowane zyski. Są one uzależnione od stopnia nasłonecznienia danego obszaru i zmienności pór roku. Jest to pewne ograniczenie produktywności rozwiązań fotowoltaicznych, ale nie ma ono zbyt dużego wpływu na ich ogólną opłacalność. Ogólny roczny uzysk darmowej energii słonecznej w całościowym bilansie energetycznym i tak wyraża się raczej stosunkiem do zapotrzebowania danego gospodarstwa domowego na prąd (im większe jest roczne zużycie energii, tym szybszy zwrot inwestycji i większa opłacalność wykorzystywania sytemu).

Od 13 stycznia 2020 roku trwa drugi nabór wniosków do udziału w programie „Mój prąd”, realizowanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Termin końcowy tej tury programu to 18 grudnia 2020 r. lub moment wyczerpania alokacji środków. Program ma za zadanie znacząco poprawić polskie zobowiązania w zakresie rozwoju energetyki odnawialnej i realnie wesprzeć budowę konkretnych mikroinstalacji fotowoltaicznych. Pozyskane środki można przeznaczyć na zakup paneli, inwerterów, okablowania, urządzeń do montażu oraz opłacić nimi robociznę.

Dofinansowanie z programu „Mój prąd” skierowane jest do osób fizycznych, które mają zawartą umowę kompleksową z Operatorem Sieci Dystrybucyjnej (OSD). Wynosi ono do 50% kosztów kwalifikowanych inwestycji, ale nie więcej niż 5 tys. zł na instalację o mocy od 2 do 10 kW. Ograniczenie kwotowe dotacji jest jednoznaczne z tym, że większość prosumentów otrzymuje dofinansowanie maksymalne. Mikroinstalacje fotowoltaiczne w praktyce kosztują bowiem więcej niż 10 tys. zł. Pozostałe koszty inwestycji (nieobjęte wsparciem) można dodatkowo odliczyć od podatku, korzystając z ulgi termomodernizacyjnej. (Źródło: https://mojprad.gov.pl/informacje-szczeg%C3%B3%C5%82owe-o-programie-m%C3%B3j-pr%C4%85d/)

Kontynuowanie w 2020 roku programu „Mój prąd” i dodatkowa możliwość łączenia tej dotacji z ulgą termomodernizacyjną, pozwalającą na odliczenie od podatku kosztów systemu fotowoltaicznego do 53 tys. zł, to okoliczności, które sprawiają, że inwestor płaci o blisko 20% mniej za mikroinstalację produkującą prąd na potrzeby domowe. To z kolei w oczywisty sposób podnosi opłacalność inwestycji i skraca czas jej zwrotu.

Przy założeniu, że przeciętna rodzina z dziećmi mieszkająca w średniej wielkości domu potrzebuje instalacji PV o mocy około 5 kW i oszacowaniu kosztów takiej instalacji na kwotę nieco ponad 28 tys. zł (koszt lepszych podzespołów, 15-letnia gwarancja i montaż), nasuwa się następujące wyliczenie:
28 tys. zł – 5 tys. zł (pochodzące z programu „Mój prąd”) = 23 tys. zł (koszt mikroinstalacji, który musi pokryć inwestor).

Dodatkowo: 23 tys. zł – około 4 tys. zł (zwrot z podatku na koniec roku) = 19 tys. zł (ostateczny koszt inwestycji w mikroinstalację PV).

Oprócz bezzwrotnej dotacji pochodzącej z programu „Mój prąd”, w 2020 roku inwestorzy dalej mają szansę na korzystanie z preferencyjnych pożyczek na pokrycie kosztów budowy, rozbudowy lub modernizacji instalacji fotowoltaicznych. Możliwość ta nie pozostaje bez znaczenia dla opłacalności tego typu inwestycji, bo przecież Polacy w ogromnej mierze posiłkują się kredytami.

Preferencyjną pożyczkę na zakup i montaż paneli fotowoltaicznych można pozyskać np. w ramach programu „Czyste powietrze”. Jest to niskooprocentowana forma finansowania kredytowego, która powala na pokrycie kosztów nawet w 100%. (Źródło: https://nfosigw.gov.pl/czyste-powietrze/o-programie-czyste-powietrze-/). Fachową pomoc doradczą w zakresie ubiegania się o dotację lub preferencyjną pożyczkę oferuje m.in. firma STILO ENERGY zajmująca się montażem ekologicznych instalacji PV.

Państwowe dotacje do odnawialnych źródeł energii na rok 2020 nie pomijają polskich rolników. Systemy fotowoltaiczne można też finansować w ramach środków pochodzących z programu „Agroenergia”, ukierunkowanego typowo na obszary wiejskie. Program przewiduje zarówno dotację, jak i korzystną pożyczkę na montaż m.in. systemów fotowoltaicznych do 1 MWp (w tym także mikroinstalacji do 50 kWp). Z tego typu finansowania mogą korzystać rolnicy indywidualni (tj. osoby fizyczne związane z rolnictwem i określone w ustawie).

Dostępność dotacji i preferencyjnych kredytów a opłacalność fotowoltaiki

Warto zauważyć, że dostępność środków finansowych umożliwiających inwestycje w ekologiczne systemy fotowoltaiczne w obrębie naszego kraju sukcesywnie wzrasta. Oprócz rozwiązań wskazywanych powyżej, istnieje też wiele programów wsparcia działających w ramach samorządów. Taki stan rzeczy niewątpliwie zwiększa społeczne zainteresowanie innowacyjnym wytwarzaniem energii, a jednocześnie powoduje obniżanie cen podzespołów systemów fotowoltaicznych. To z kolei w naturalny sposób przekłada się na rosnącą opłacalność fotowoltaiki. Będzie ona jeszcze większa, bo zarówno w roku 2020, jak i w latach następnych spodziewane są drastyczne podwyżki cen prądu wytwarzanego metodą konwencjonalną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł sponsorowany
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj