Niemcy: Służby ochrony konstytucji Brandenburgii śledzą AfD jako "podejrzany przypadek"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2020, 15:40
Jak podało w poniedziałek brandenburskie krajowe ministerstwo spraw wewnętrznych, służby ochrony konstytucji (cywilny kontrwywiad) Brandenburgii objęły obserwacją jako "przypadek podejrzany" tamtejszą działalność prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) .

Według niego, decyzję taką podjęto mając na uwadze fakt, że znaczna część brandenburskiej AfD nadal popiera wykluczonego oficjalnie z partii jej dotychczasowego krajowego lidera, 47-letniego Andreasa Kalbitza.

Wraz z szefem AfD w Turyngii Bjoernem Hoeckem Kalbitz przewodził uznanemu przez niemiecki Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfW) za skrajnie prawicowe i oficjalnie już rozwiązanemu skrzydłu w AfD. Kalbitz podjął kroki prawne na rzecz przywrócenia mu członkostwa partii.

Status "przypadku podejrzanego" oznacza, że wobec AfD nie można jeszcze stosować wszystkich środków wywiadowczych. Podobnie dzieje się w Turyngii, gdzie lokalną działalność AfD uznano za "przypadek podejrzany" jeszcze w marcu bieżącego roku.

Federalny zarząd AfD usunął w maju Kalbitza z partii większością siedmiu do pięciu głosów przy jednym wstrzymującym się. Jako przyczynę podano to, że wstępując w 2013 roku do AfD Kalbitz nie ujawnił, iż od końca 1993 roku do początku 1994 roku był członkiem zabronionej obecnie organizacji HDJ (Wierna Ojczyźnie Młodzież Niemiecka) i skrajnie prawicowej partii Republikanie. On sam twierdzi, że nigdy nie należał do HDJ. Odwołanie Kalbitza musi teraz rozpatrzyć partyjny federalny sąd rozjemczy.

AfD jest obecnie reprezentowana we wszystkich 16 niemieckich parlamentach krajowych oraz w Bundestagu, gdzie tworzy trzecią co do liczebności frakcję po chadekach i socjaldemokratach. Znajduje się jednak w pełnej politycznej izolacji jako ugrupowanie, z którym żadna inna partia nie zamierza podejmować jakiejkolwiek współpracy.

W ostatnich wyborach do parlamentu krajowego Brandenburgii we wrześniu ubiegłego roku AfD zajęła drugie miejsce z 23,5 proc głosów - za Socjaldemokratyczną Partią Niemiec (SPD) z 26,2 proc. głosów, a przed Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU) z 15,6 proc. głosów. Jednak w położonych wyłącznie na wschodzie tego kraju związkowego 15 spośród łącznie 44 okręgów wyborczych - w tym w sześciu z ośmiu okręgów sąsiadujących z Polską - najlepszy wynik odnotowała AfD. W przylegającym do granicznej Nysy Łużyckiej okręgu Spree-Neisse 2 zdobyła aż 35,9 proc. głosów. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj