Wczorajsza sesja na rynku złotego przyniosła silne umocnienie polskiej waluty. Notowania EUR/PLN zniżkowały w okolice 4,5000, kurs dolara natomiast zszedł poniżej poziomu 3,4000. Wraz ze złotym umacniały się również waluty naszego regionu – forint węgierski oraz korona czeska.

Aprecjacja ta była dosyć zagadkowa – ostatnie dane makroekonomiczne oraz polityczne, jakie napłynęły z regionu, nie zachęcały bynajmniej inwestorów zagranicznych do większych zakupów walut tych krajów. Pod koniec minionego miesiąca rząd węgierski podał się do dymisji, a rząd Czech otrzymał wotum nieufności. Bieżący tydzień z kolei przyniósł obniżki ratingów dla Węgier przez dwie agencje ratingowe – Standard&Poor’s oraz Moody’s.

Spadki kursów EUR/PLN oraz USD/PLN były tak silne, że mogło się wydawać, iż są one efektem interwencji ze strony Ministerstwa Finansów. Dziś jednak wiceminister finansów E. Suchocka – Rogulska oficjalnie zaprzeczyła, jakoby MF interweniowało.

Najprawdopodobniej do wzrostu notowań walut regionu przyczyniły się wczorajsze spekulacje, dotyczące wsparcia ze strony Europejskiego Banku Centralnego, który rzekomo miałby dokonywać zakupów tych walut. Pozytywnie odebrane zostały również słowa prezydenta Baracka Obamy, który powiedział wczoraj, iż rynki wschodzące powinny otrzymać wsparcie ze strony krajów wysokorozwiniętych. Inwestorzy liczą na to, iż temat ten może być kontynuowany w czasie dzisiejszego szczytu państw G-20.

Na początku dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/PLN konsolidował się nieco poniżej poziomu 4,5000. W tym samym czasie kurs EUR/HUF spadł poniżej psychologicznej bariery 300,00, EUR/CZK natomiast zniżkował pod poziom 27,00. Dalsza aprecjacja walut regionu w przeważającym stopniu uzależniona będzie od efektów, jakie przyniesie wspomniane wyżej spotkanie ministrów finansów grupy 20 wysokorozwiniętych oraz rozwijających się krajów.

Podczas wczorajszej sesji amerykańskiej i dzisiejszej azjatyckiej na giełdach dominowały wzrosty. Uczestnicy rynku żyją nadzieją na pozytywne rezultaty dzisiejszego posiedzenia grupy państw G-20. Na wspomnianym posiedzeniu mają być m.in. poruszane kwestie zwiększenia kontroli nad rynkiem finansowym, walki z protekcjonizmem oraz dodatkowego wsparcia dla Międzynarodowego Funduszy Walutowego.

Uczestnicy spotkania mogą również przedstawić nowe sposoby rozwiązania problemu toksycznych aktywów. Oficjalny komunikat po wspomnianym spotkaniu zostanie przedstawiony po godzinie 17.00 naszego czasu. Jeśli zawierać on będzie konkretne rozwiązania, a nie same ogólniki (z drugim przypadkiem mieliśmy już kilkukrotnie do czynienia po tego typu posiedzeniach), inwestorzy powinni kontynuować zakupy ryzykowniejszych aktywów.

Oprócz spotkania G-20 ważnym wydarzeniem będzie dzisiaj również posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, na którym zostanie podjęta decyzja w sprawie stóp procentowych. Prognozy zakładają cięcie o 50 pb. Decyzja w sprawie stóp zostanie przedstawiona o godz. 13.45, natomiast konferencja prasowa z udziałem szefa ECB rozpocznie się o godz. 14.30. Uwaga inwestorów będzie przede wszystkim koncentrować się na wystąpieniu J. C. Trichet.

Na rynku w poprzednich dniach utrzymywały się pogłoski, że ECB może użyć dodatkowych narzędzi w celu poluzowania polityki pieniężnej. Jeśli fakt ten zostanie potwierdzone przez Trichet, w notowaniach euro względem dolara może powstać presja spadkowa. Jednak prawdopodobnie będą ją niwelować oczekiwania inwestorów na pozytywne rezultaty spotkania G-20, które obecnie ciągną w górę światowe giełdy oraz notowania EUR/USD (kurs tej pary walutowej jest dodatnio skorelowany z parkietami). Na dzisiejszej sesji azjatyckiej wartość euro względem dolara zwyżkowała do poziomu 1,3300. Najbliższy istotny opór znajduje się na poziomie 1,3340.