Będą zmiany w unijnej polityce rolnej, KE nie chce dopłat bezpośrednich

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 lipca 2008, 15:49
Kierująca pracami UE Francja liczy na osiągnięcie do listopada porozumienia państw członkowskich w sprawie modernizacji Wspólnej Polityki Rolnej - powiedział we wtorek francuski minister rolnictwa Michel Barnier. Tzw. bilans zdrowia (z ang. Health Check) ma dostosować tę najstarszą unijną politykę, do zmian klimatycznych, rosnących cen rynkowych i globalizacji. Polska narzeka na propozycje zmian.

W Brukseli odbywa się we wtorek posiedzenie ministrów rolnictwa "27" poświęcone Health Check. W maju KE zaproponowała m.in. w odpowiedzi na rosnące ceny, by znieść obowiązujące kwoty w niektórych sektorach rolnych, a także ograniczyć dopłaty do produkcji największych gospodarstw.

Komisja chce, by już teraz, w ramach przyjętej puli wydatków na rolnictwo w budżecie 2007-13, odchodzić od krytykowanych najgłośniej przez Brytyjczyków dopłat bezpośrednich dla unijnych rolników. Zaoszczędzone środki mają być przeznaczone na rozwój obszarów wiejskich.

Te propozycje nie spodobały się Polsce. "To cicha, ukryta renacjonalizacja Wspólnej Polityki Rolnej, z czym Polska się nie zgadza" - komentował już w maju minister rolnictwa Marek Sawicki.

We wtorek ministrowie mają też rozmawiać o propozycji KE, by niewydane środki w tegorocznym unijnym budżecie z puli na Wspólną Politykę Rolną (WPR) były przeznaczone na pomoc dla biednych krajów cierpiących z powodu wzrostu cen żywności. Chodzi o około 1 mld euro dla krajów rozwijających się, które są importerami netto żywności, na zakup zbóż i nawozów, by poprawić własną produkcję.

Formalną propozycję w tej sprawie KE ma przedstawić w najbliższy piątek. Ale już jej dotychczasowe zapowiedzi wzbudziły krytykę niektórych krajów członkowskich. Normalnie niewykorzystane środki z WPR wracają z unijnej kasy do budżetów narodowych. "Naszym celem jest osiągnięcie porozumienia w sprawie bilansu w listopadzie, by dostosować, ochronić, odnowić wspólną politykę rolną, zwłaszcza w obecnej niepewnej sytuacji żywnościowej na świecie. Widać, że trzeba jednocześnie produkować więcej i lepiej" - oświadczył Barnier.

AL, PAP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj