Wprowadzenie wspólnotowej waluty wymaga setek zmian w polskim prawie dokonanych w krótkim okresie. Czasu jest niewiele, dlatego trzeba szczególnie uważać, aby uniknąć legislacyjnych pomyłek i niedociągnięć.

- Waluta europejska nie może zostać wprowadzona w sposób nieusystematyzowany, dlatego konieczne jest stworzenie odpowiednich aktów prawnych, które całościowo uregulują ten proces. Zmiany powinny być przeprowadzane ze szczególną starannością - uważa adwokat Adam Klimczyk, partner w KKPW Adwokaci Spółka Partnerska.

Środowisko prawnicze nie widzi uzasadnienia dla stworzenia specjalnego trybu konsultacji projektów ustaw z przedsiębiorcami i prawnikami.

- Wprowadzenie euro nie wymaga zmiany trybu i czasu konsultacji projektu ustawy, jeżeli jest poprzedzone wnikliwą analizą sytuacji ekonomicznej gospodarki - uważa Marta Szeja-Dmowska, radca prawny z Kancelarii Prawniczej Piotr Szeja i Wspólnicy.

- Nie jest wskazane zaangażowanie środowiska przedsiębiorców już na początkowym etapie tworzenia tych regulacji. Przede wszystkim udział przedsiębiorców w tworzeniu prawa mógłby stać się okazją do lobbowania zapisów korzystnych dla określonych grup interesów - mówi Adam Klimczyk.

Co więcej, szersza kooperacja mogłaby niepotrzebnie wydłużyć całą procedurę legislacyjną.

- Szersze konsultacje społeczne w procesie legislacyjnym mogą tylko spowolnić wprowadzenie euro - uważa Dariusz Okolski, radca prawny.

Jednak zaangażowanie większej liczby ekspertów w prace legislacyjne ma też swoje pozytywne strony.

- Możliwość współpracy środowiska prawniczego z odpowiednimi organami mogłaby znacznie ograniczyć czas konieczny na wprowadzenie aktów prawnych w życie - mówi Adam Klimczyk.

- Konsultacje społeczne są zawsze bardzo przydatne. Zwiększają bowiem bazę doświadczeń o wiedzę wielu podmiotów - uważa profesor Marek Chmaj.