Tempo wzrostu gospodarczego w 2009 roku wyniesie 0,7%, natomiast w 2010 roku przyspieszy do 2,5%, wynika z najnowszych prognoz Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR). Zdaniem ekspertów Instytutu, motorem napędowym gospodarki w najbliższym roku będzie budownictwo oraz usługi rynkowe.

IBnGR prognozuje, że w roku 2009 tempo wzrostu produktu krajowego brutto wyniesie 0,7%. Gospodarka najwolniej rozwijała się będzie w drugim kwartale, kiedy wzrost PKB wyniesie 0,3%. Prognozowany wzrost w trzecim kwartale wynosi 0,8%, a w czwartym 1,2%. "Oznacza to, że w drugiej połowie roku spodziewać się można odwrócenia negatywnego trendu spadkowego, chociaż wzrost gospodarczy nadal pozostanie niski. W roku 2010 polska gospodarka powinna przyspieszyć, ale sytuacja nie będzie jeszcze tak dobra jak w ostatnich latach - prognozowany wzrost PKB wynosi 2,5%" - czytamy w raporcie.

Według IBnGR, spowolnienie wzrostu gospodarczego w roku 2009 będzie przede wszystkim wynikało ze spadku wartości dodanej w przemyśle - o prawie 7%. W usługach rynkowych, tworzących ponad połowę PKB, utrzyma się wzrost wartości dodanej na poziomie 4,3%. Podobny 4-procentowy wzrost powinno odnotować w tym roku budownictwo. "W roku 2010 wzrost w usługach i budownictwie utrzyma się na tym samym poziomie, natomiast w przemyśle oczekiwać należy dalszego spadku, ale już w istotnie mniejszej skali. W przypadku budownictwa popyt podtrzymywany będzie przez budownictwo infrastrukturalne, natomiast w segmencie mieszkaniowym spodziewać się należy słabej koniunktury" - czytamy w raporcie Instytutu.

Reklama

Zdaniem ekspertów IBnGR w br. znacznie spadnie tempo wzrostu popytu krajowego - do 1,7%, a za taki stan rzeczy odpowiedzialne będzie zarówno spowolnienie konsumpcji (prognozowany wzrost wynosi 2,4%), jak i załamanie inwestycji, których wartość w 2009 roku zmniejszy się realnie o 1,2%. Instytut oczekuje także wzrostu bezrobocia do ok. 12,5% na koniec 2009 r., ale już w roku 2010 sytuacja na rynku pracy będzie się stopniowo poprawiać. Prognozowany jest jednoprocentowy wzrost zatrudnienia, a stopa bezrobocia powinna obniżyć się do poziomu 11%.

IBnGR uważa, że wolniejszy wzrost gospodarczy oraz spadek siły nabywczej ludności oznacza niższą inflację. W 2009 r. jej średni poziom wyniesie 2,7%, a inflacja liczona w ujęciu grudzień-grudzień wynosić będzie 2,3%. W roku 2010 obie miary inflacji wyniosą 2,5%. "Na niższą niż w roku 2009 inflację złoży się zarówno mniejsza presja popytowa, jak i wolniejszy wzrost wynagrodzeń. Według prognozy IBnGR, w roku 2009 realne wynagrodzenia w Polsce wzrosną średnio o 2,1%, a rok później o 3%" - oczekuje Instytut.

IBnGR uważa także, że z uwagi na najgorszą od wielu lat koniunkturę gospodarczą u najważniejszych handlowych partnerów Polski, w roku 2009 prognozowany jest spadek wartości polskiego eksportu 0,3%. W tym samym czasie utrzyma się wzrost importu, ale wzrost ten będzie niższy niż w roku ubiegłym i wyniesie 1,9%. "Wolniejsze tempo wzrostu importu wynikać będzie z mniejszego popytu na dobra konsumpcyjne, zaopatrzeniowe i inwestycyjne pochodzące z zagranicy. W roku 2010 eksport i import wzrosną odpowiednio o 3,7% oraz 4%" - podano w raporcie.

Prognozowany przez IBnGR średnioroczny kurs złoty/euro w latach 2009 - 2010 wynosi odpowiednio 4,4 i 4,0. Natomiast prognozowane w tym samym okresie kursy dolar/złoty wynoszą 3,3 oraz 3,0.