Odtwarzanie muzyki nie zawsze wymaga licencji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 lipca 2009, 11:25
Prowadzę salon piękności dla psów. W godzinach urzędowania w salonie jest włączone radio. Czy muszę z tego powodu podpisywać umowę licencyjną, czy grożą mi jakieś konsekwencje?

Odtwarzanie muzyki w lokalu przedsiębiorstwa nie zawsze wymaga uzyskania zezwolenia twórcy lub organizacji działającej w jego imieniu. Sam fakt posiadania i używania w firmie radia czy telewizora nie oznacza jeszcze obowiązku zapłaty tantiem. Aby tak się stało, należałoby wykazać, że przedsiębiorca osiąga przynajmniej pośrednie korzyści z odtwarzania muzyki. Właściciel firmy może wszelkimi dostępnymi środkami bronić się przed takim zarzutem bezprawnego odtwarzania muzyki. Jedną z takich metod jest np. porównanie osiaganych przychodów z okresu, kiedy nie używał radia, z tymi, jakie osiąga po jego zainstalowaniu. Jeśli wielkości te będą porównywalne, wówczas nie może być mowy o uzyskiwaniu korzyści majątkowych z tytułu odtwarzania muzyki w lokalu przedsiębiorstwa.

W opisanym przypadku raczej trudno zakładać, że właściciele psów przychodzą do salonu piękności słuchać muzyki. Ku przestrodze warto jednak pamiętać, że maksymalna kara za bezprawne odtwarzanie muzyki w lokalu firmy wynosi pięć lat pozbawienia wolności.

Więcej porad:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj