Sprzedaż nadal na plusie, jednak koniunktura w handlu słabnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 września 2009, 05:43
Dynamika sprzedaży detalicznej na początku roku (w proc.)
Dynamika sprzedaży detalicznej na początku roku (w proc.)/DGP
Sprzedaż detaliczna wzrosła w sierpniu o 5,2 proc. – podał GUS. W lipcu dynamika ta wynosiła 5,7 proc., co zostało uznane za dobry wynik. Jednak ocena sierpniowych danych podzieliła ekonomistów.

Za dobre uznał je minister finansów Jacek Rostowski. – Wyniki sprzedaży detalicznej cieszą. Proroctwa mówiące o katastrofie okazały się nietrafione – mówił wczoraj dziennikarzom minister. Inni eksperci nie są jednak aż tak optymistyczni w swoich sądach. – Sierpniowe dane, choć nadal dość dobre, to jednak nie potwierdzają jednoznacznej tendencji poprawy sytuacji w kolejnych miesiącach – uważa Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ.

Dlaczego? Po pierwsze dane były gorsze od oczekiwań rynku – niektórzy eksperci spodziewali się przyspieszenia dynamiki do nawet 10 proc. Po drugie, znacznie spadła – o prawie 5 proc. – sprzedaż w kategorii meble, RTV i AGD. Miesiąc wcześniej miała jeszcze dodatnią dynamikę, rzędu 2,4 proc. – Spadek sprzedaży dóbr trwałego użytku może sugerować, że gospodarstwa domowe mniej optymistycznie oceniają perspektywy swojej sytuacji finansowej. W dużej mierze może być to również związane z zaostrzeniem warunków kredytowych dla pożyczek konsumpcyjnych, na co wskazują badania sytuacji na rynku kredytowym prowadzone przez NBP – ocena Adam Antoniak z Banku BPH.

Ekonomiści są zdania, że raczej nie ma co liczyć na przyspieszenie konsumpcji prywatnej przed końcem roku. Pierwszy sygnał to pogorszenie koniunktury w handlu. Jej indeks spadł we wrześniu do zera z plus 3 pkt w sierpniu. Poza tym, jak mówią, przed nami jeszcze wzrost bezrobocia. GUS podał wczoraj, że na koniec sierpnia 453 firmy zadeklarowały zwolnienie w najbliższym czasie ponad 40 tys. pracowników. Rok temu takich zakładów było 177 i chciały one zwolnić 14,6 tys. osób.

Eksperci przypominają też, że wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw już jest realnie niższe niż rok temu. Adam Antoniak zwraca uwagę, że perspektywy dla konsumpcji prywatnej nie są najlepsze, choćby ze względu na koniec niemieckiego programu dopłat do nowych samochodów. – W tej sytuacji w kontekście PKB trudno oczekiwać poprawy w zakresie konsumpcji prywatnej w drugiej połowie 2009 r. – mówi Adam Antoniak z Banku BPH. Według Dariusza Winka w III i w IV kwartale nadal główną siłą będzie eksport netto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj