Toyotę czeka seria pozwów w USA. Koncernowi grożą miliardowe odszkodowania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lutego 2010, 04:09
Toyotę w USA czekają dziesiątki pozwów zbiorowych, które mogą ją kosztować miliardy dolarów w formie odszkodowań.

Prezes Toyoty, Akio Toyoda, ma dziś w Tokio poinformować opinię publiczną, jakie kroki firma zamierza podjąć, by wyeliminować problemy prowadzące do niezamierzonego przyspieszania i awarii systemów hamulcowych w niektórych spośród jej najpopularniejszych modeli.

Prezentacja Toyody to element spóźnionej próby przeciwdziałania negatywnym konsekwencjom serii awarii. Przeciwko japońskiemu koncernowi sypią się pozwy sądowe, a dwie komisje w amerykańskim Kongresie rozpoczęły przesłuchania w tej sprawie. Jedna z nich zwróciła się do Toyody, by stawił się przed nią podczas planowanej na przyszły miesiąc wizyty w Stanach Zjednoczonych.

Tim Howard, profesor prawa na Northeastern University w Bostonie, który koordynuje działania prawne przeciwko Toyocie, szacuje, że do końca zeszłego tygodnia, na podstawie prawa stanowego i federalnego złożono 44 pozwy zbiorowe. Jego zdaniem roszczenia mogą sięgnąć 3,6 mld dol., przy założeniu, że przeciętna strata w przypadku jednego samochodu wyniosła 600 dol. Przesłuchanie sądowe ma się odbyć 25 marca w San Diego.

Niektóre roszczenia mają związek z przypadkami śmierci, obrażeń lub zniszczenia mienia, które miałyby wynikać z wadliwości samochodów. Inne oparte są na spadku wartości rynkowej pojazdów japońskiego producenta. – Jedyne, co dociera do biznesu, to spadek zysków – powiedział Howard. Dodatkowo niektórzy dealerzy i firmy sprzedające używane samochody domagają się rekompensaty za straty, jakie ponieśli w tym miesiącu w wyniku wstrzymania sprzedaży ośmiu modeli Toyoty.

Narodowy Urząd Bezpieczeństwa Drogowego (NHTSA) podał, że otrzymał skargi związane z niezamierzonym przyspieszeniem w samochodach Toyoty, co miało doprowadzić do 34 przypadków śmiertelnych i 22 przypadków obrażeń. Toyota spowolni produkcję w dwóch swoich amerykańskich fabrykach, by zmniejszyć zapasy niektórych modeli, w tym camry, który jest najlepiej sprzedającym się samochodem w USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj