Netia chce w tym roku zdobyć 121 tys. nowych klientów internetu. Rynek się ożywia – mówią eksperci – ale walkę o niego zaostrzy Telekomunikacja Polska, która rusza z nową strategią, i Cyfrowy Polsat Zygmunta Solorza-Żaka.
Operator alternatywny Netia – zapowiada dalsze zwiększanie udziałów w rynku dostępu do szerokopasmowego internetu i telefonii stacjonarnej. Telekomunikacja Polska odpowie dziś jednak na to nową strategią. Obu graczom życie na rynku internetowym może utrudnić też Cyfrowy Polsat.

Dobre wyniki Netii

Netia, która ogłosiła wczoraj wyniki finansowe za 2009 rok, planuje w tym roku zwiększyć liczbę klientów szerokopasmowego internetu o 121 tys., do 680 tys., a klientów usług głosowych – o 67 tys., do 1,225 mln. Obecnie jej udział w obu rynkach wynosi odpowiednio 10 proc. (wobec 8,1 proc. rok wcześniej) i około 11,5 proc. (wobec 10,1 proc.). Rok 2009 spółka zakończyła z 1,5 mld zł przychodów i 88,7 mln zł zysku netto. A nowe prognozy na ten rok zapowiadają dalszą poprawę wyników. Przychody zwiększyć się mają do 1,55 mld zł.
– Nasze cele na ten rok to dalsze zwiększanie udziałów w rynku, poprawa rentowności oraz osiągnięcie zysku w całym 2010 roku – zapowiedział podczas wczorajszej konferencji z analitykami Mirosław Godlewski, prezes spółki. Pomóc mają w tym też zwolnienia – rozpoczęty w ubiegłym roku program redukcji Profit ma ściąć koszty o 100 mln zł. Z kolei 220 mln zł spółka zamierza zainwestować w dalszy rozwój.

Komórki i stacjonarne w dół

Analitycy uważają, że tegoroczne cele Netii są do osiągnięcia. – Nie widać niczego, co miałoby w tym przeszkodzić. Wyniki Netii pokazują, że ubiegłoroczne porozumienie między UKE a TP wychodzi operatorom alternatywnym na dobre, bo zwiększa ich konkurencyjność względem TP – mówi Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities.
Zdaniem analityków firmy doradczej Audytel, porozumienie między UKE a TP, podpisane w październiku 2009 r., będzie miało decydujący wpływ na kształt rynku telefonii stacjonarnej i dostępu do internetu jeszcze przez dwa, trzy lata. To jednak niejedyna ważna dla rynku decyzja regulatora. Jeszcze większe – zdaniem Emila Konarzewskiego, patnera firmy Audytel – miało wymuszenie przez UKE obniżenie stawek MTR (stawki hurtowe za kończenie połączeń). Skurczyło bowiem rynek.
– Spadek wartości rynku jest skutkiem nacisków regulacyjnych, które doprowadziły do głębokiego przetasowania na rynkach hurtowych. Obniżka stawek MTR zdjęła z rynku mobilnego około 1,6 mld zł obrotu – dodaje. W efekcie przychody na rynku mobilnym skurczyły się, według Audytela, o 2,5 proc. po raz pierwszy od początku jego istnienia w Polsce. Kolejny rok z rzędu – tym razem o 4,2 proc. – skurczyły się też wpływy z telefonii stacjonarnej.
Zyskali na tym klienci, bo efektem wojny cenowej był mocny spadek cen usług mobilnych. – W 2010 roku rynek telekomunikacyjny jako całość odbije się nieco, ale dawną dynamikę wzrostu odzyska dopiero w latach 2011–2013 – prognozuje Emil Konarzewski. Rynek pociągnie w górę rosnący popyt na usługi dostępu do szerokopasmowego internetu, w tym mobilnego, oraz transmisji danych. Już w ubiegłym roku przychody w tych segmentach wzrosły odpowiednio o 11 i 7,2 proc.
– Jednak łączny udział tych segmentow w rynku nie przekracza jeszcze 17 proc. – przypomina Tomasz Kulisiewicz, analityk Audytela. Oprócz sektora klientów indywidualnych będzie rósł też segment biznesowy. Dlatego wchodzą w niego kolejni gracze, jak ostatnio np. Aster.

Co zrobi TP

Analitycy zwracają uwagę, że sytuacja na rynku zależeć będzie od największego gracza – Telekomunikacji Polskiej i jej nowej strategii. Spółka ma ją ogłosić dziś. – Nie spodziewałbym się przełomu. Operator już wcześniej wspominał o wejściu na nowe rynki, np. sprzedaży usług finansowych czy wejściu na rynek usług informatycznych. Jednak podobnie jak w przypadku płatnej telewizji robi to trochę za późno – twierdzi Waldemar Stachowiak.
I dlatego, według niego, TP musi liczyć się z tym, że operatorzy alternatywni nadal będą odbierać jej udziały w rynku. Na dodatek w mniejszych miastach zaatakuje Zygmunt Solorz-Żak i jego Cyfrowy Polsat, oferujący szerokopasmowy internet bezprzewodowy. Prezes Netii Mirosław Godlewski podkreślał wczoraj, że spółka jest gotowa na duże przejęcie. W tym celu zarekomendował zatrzymanie ubiegłorocznego zysku w spółce. Jako jeden z celów wymienia należącą do KGHM Telefonię Dialog.
– Netia deklaruje zainteresowanie Dialogiem od wielu lat. Myślę, że najpierw KGHM musiałby odpisać wartość aktywów Dialogu. Sprawa jest na pewno otwarta – dodaje Stachowiak.
Zagrożenie i szanse dla rynku telekomunikacyjnego
Zagrożenia:
● Trwały spadek przychodów z telefonii stacjonarnej
● Spadek cen hurtowych i detalicznych na rynku komórkowym
Szanse:
● Wzrost dostępności szerokopasmowego internetu
● Wzrost zainteresowania mobilnym internetem
Do telekomunikacji powróci ożywienie. / DGP