Świąteczne nastroje zagościły już wśród inwestorów. Giełdy w Europie rosną na otwarciu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 kwietnia 2010, 09:17
Giełdy w Europie powitały ostatnią przed długim weekendem sesję w dobrych nastrojach. Największe indeksy solidarnie rosły na otwarciu notowań. Zdaniem analityków, zbliżające się święta rodzą jednak ryzyko korekty na GPW.

Indeks warszawskich blue chipów WIG 20 rozpoczął czwartkowe notowania na poziomie 2510,84 pkt, zyskując 0,61 proc. wobec wczorajszego zamknięcia. Indeks szerokiego rynku WIG podniósł się o 0,47 proc. do 42644,78 pkt.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań wzrósł o 0,41 proc. i wyniósł 5 702,84 pkt. Francuski indeks CAC 40 podniósł się o 0,70 proc. i wyniósł 4 002,64 pkt. Niemiecki indeks DAX wzrósł o 0,18 proc. do poziomu 6 153,33 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX zyskał 0,63 proc. i wyniósł 24 397,20 pkt.

"Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie jest ostatnią przed długim świątecznym weekendem w Polsce. W takiej sytuacji realizacja zysków wydaje się być naturalnym scenariuszem w dniu dzisiejszym. Szczególnie, że jest kilka znaków zapytania, mogących wpływać na ograniczenie apetytu na ryzyko" - twierdzi analityk X-Trade Brokers, Marcin Kiepas.

Zdaniem analityka, największą niewiadomą są obecnie publikowane w piątek dane z amerykańskiego rynku pracy. Prognozuje się, że stopa bezrobocia pozostanie na poziomie 9,7 proc., a zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrośnie o 180 tys. "Po wczorajszej publikacji raportu ADP, według którego w sektorze prywatnym zniknęło w marcu 23 tys. miejsc pracy, można mieć uzasadnione wątpliwości, czy faktycznie piątkowe dane będą tak dobre. Aczkolwiek trzeba też mieć na uwadze, że oczekiwany wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, ma być przede wszystkim efektem jednorazowego jego skoku. Niepewność związaną z tymi danymi, dodatkowo zwiększa fakt, że rodzimi inwestorzy na dane będą mogli zareagować dopiero we wtorek, podczas gdy Wall Street zareaguje już w poniedziałek" - pisze Kiepas.

Analityk wskazuje, że posiadaczy akcji może też niepokoić wczorajsza publikacja indeksu Chicago PMI. Marcowy spadek do 58,8 z 62,6 pkt. sugeruje, że publikowane dziś indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu spadnie, zamiast wzrosnąć do prognozowanego poziomu 56,8 pkt. Trzecim ryzykiem jest natomiast ryzyko realizacji zysków, po kilku tygodniach wzrostów na GPW. W ostatnich dniach presja kupujących wyraźnie osłabła, co może otwierać drogę do korekty. Zbliżające się święta tworzą naturalną pokusę do wygenerowania takiej korekty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj