Hiszpańskie banki planują ekspansję mimo kłopotów gospodarczych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 listopada 2010, 14:33
Hiszpańskim bankom udało się jak dotąd utrzymać wysokie zyski mimo kryzysu gospodarczego. Stało się tak w dużej mierze dzięki dochodom z rynków zagranicznych.

Obecnie Santander i BBVA, dwa największe w kraju banki pod względem kapitalizacji, planują dywersyfikację pod kątem regionów geograficznych i obszarów działalności biznesowej.

Oba kładą większy nacisk na obarczony wysoką marżą rynek międzybankowy oraz bankowość inwestycyjną, by ograniczyć uzależnienie od podstawowej działalności detalicznej.

– To dla nas dobra okazja do inwestowania – mówi Jose Barreiro, dyrektor BBVA ds. rynku międzybankowego i zarządzania aktywami, który właśnie zatrudnia dodatkowe tysiąc osób oprócz już pracujących w dziale 4 tys. ludzi na całym świecie.

Santander, największy bank w strefie euro pod względem kapitalizacji, także wzmacnia swoją część międzybankową. Liczący 2700 osób dział, który nie obejmuje zarządzania aktywami, zatrudnił od zeszłego roku 200 pracowników.

W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku Santander zarobił na działalności międzybankowej 2,03 mld euro netto. To o 7 proc. mniej niż w wyjątkowo dobrym analogicznym okresie roku ubiegłego, ale kwota ta wciąż stanowi prawie jedną czwartą zysku netto grupy.

Lagos mówi, że Santander wziął w tym roku udział w 15 z 20 największych transakcji syndykowanych na świecie i poprawił swoją pozycję w tabeli. Planuje przy tym dalej być motorem wzrostu. – W 2011 roku będziemy nadal wzmacniać nasz zespół i inwestować w technologię – mówi.

Zarówno Santander, jak i BBVA przedstawiają się jako rozważne banki z silnym pionem detalicznym, które oferują dodatkowe usługi klientom korporacyjnym.

Podkreślają, że próbują wzmocnić i rozszerzyć segment rentownej działalności, a nie stać się globalnymi bankami inwestycyjnymi. BBVA deklaruje, że nie prowadzi operacji z użyciem środków własnych, a Santander ograniczył swoją aktywność w tym obszarze.

Oba mają znaczące dziury w swoich międzynarodowych sieciach, co utrudnia im oferowanie międzynarodowym klientom korporacyjnym globalnych usług.

Santander chwali się swoją mocną pozycją w Ameryce Łacińskiej – we wrześniu był koordynatorem i organizatorem największej na świecie oferty akcji, w ramach której brazylijski Petrobras pozyskał 70 mld dol. – ale jest słabo obecny w Azji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj