Gomułka: Polska poza strefą euro będzie znaczyć niewiele

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 marca 2011, 10:00
Stanisław Gomułka Fot. Materiały prasowe BCC
Stanisław Gomułka Fot. Materiały prasowe BCC/Media
Do tej pory warto było starać się o członkostwo w strefie euro z powodów ekonomicznych. Teraz dochodzą względy strategiczne. Dopóki Polska pozostanie poza strefą euro, nie ma co liczyć na ściślejszą współpracę z głównymi rozgrywającymi w Europie - mówi Stanisław Gomułka w wywiadzie dla "DGP".

Piątkowy szczyt w gronie samych przywódców krajów strefy euro to jednorazowe wydarzenie czy początek tendencji, która może być groźna dla Polski?

Podzielam ocenę prezesa NBP Marka Belki, który uważa, że mamy do czynienia z rysującym się trwałym podziałem Unii na państwa strefy euro i kraje, które są poza nią. Ta pierwsza grupa będzie koordynowała politykę gospodarczą i polityczną.

To groźne dla Polski?

Do tej pory warto było starać się o członkostwo w strefie euro z powodów ekonomicznych. Teraz dochodzą względy strategiczne. Niemcy i Francja to europejskie mocarstwa, z którymi Rosja liczy się szczególnie. Polska powinna razem z nimi wypracowywać wspólną strategię wobec Moskwy, a nie być zaskakiwana decyzjami podejmowanymi w trójkącie Paryż – Berlin – Moskwa. Tyle że na ściślejszą współpracę nie ma co liczyć, dopóki pozostaniemy poza unią walutową.

Jak szybko możemy znaleźć się w strefie euro?

Piłka jest po naszej stronie, bo głównym problemem jest to, że nie spełniamy kryteriów zbieżności. Wyraźne obniżenie deficytu budżetowego poniżej 3 proc. PKB jest możliwe w 2013 roku. Wtedy powinniśmy spełniać kryteria inflacji i stóp procentowych. To pozwoliłoby przystąpić do unii walutowej w 2015 lub 2016 roku.

Premier już kilkakrotnie zmieniał terminy naszego przystąpienia do Eurolandu.

W rządzie są poważne obawy o to, by rynki nie ukarały Polski, jeśli nasze finanse publiczne nie zostaną szybko uzdrowione. To będzie o wiele skuteczniejszy czynnik mobilizujący, by wejść do strefy euro, niż apele Brukseli i obietnice premiera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj