Promieniowanie w elektrowni Fukushima niebezpiecznie rośnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 marca 2011, 18:24
Poziom wody w reaktorze nr 2 w elektrowni atomowej Fukushima I ponownie się obniżył, co utrudnia ochładzanie prętów paliwowych. Tymczasem poziom promieniowania jest dwukrotnie wyższy od maksymalnego, zaobserwowanego dotychczas na terenie tej siłowni.

Spółka Tokyo Electric Power Co (TEPCO) wyjaśniła, że poziom wody w reaktorze spadł, gdy zawór parowy w mieszczącym pręty paliwowe ciśnieniowym zbiorniku reaktora numer 2, został z nieznanego powodu zamknięty. "Poziom wody obniżył się wskutek parowania ze względu na wzrost temperatury" - wyjaśnił ekspert w telewizji NHK.

Przedsiębiorstwo informowało wcześniej, że udało się wtłoczyć wodę morską i do połowy zakryć pręty paliwowe, które już wcześniej były całkowicie odsłonięte, a rzecznik japońskiego rządu Yukio Edano zapewniał, że nie jest prawdopodobne, by w tym reaktorze doszło do dużej eksplozji.

>>> Czytaj też: Francja: W Japonii nie można wykluczyć katastrofy atomowej

Jeśli pręty paliwowe nie są schładzane, istnieje ryzyko stopienia i uszkodzenia rdzenia reaktora.

Japoński rząd zwrócił się z oficjalną prośbą do USA o pomoc w chłodzeniu reaktorów atomowych.

Amerykańska rządowa agencja ds. dozoru jądrowego (Nuclear Regulatory Commission) poinformowała w poniedziałek, że odpowiedziała na prośbę Japonii, i może zapewnić pomoc techniczną. "To poważna sytuacja i będziemy dalej udzielać wszelkiej pomocy, o którą się nas poprosi" - powiedział szef tej agencji Gregory Jaczko.

W Japonii jest już dwóch przedstawicieli NRC, którzy udali się tam wraz z ekipą Amerykańskiej Agencji ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID).

Reaktor numer 2 to już trzeci reaktor w elektrowni Fukushima I, w którym dochodzi do awarii systemów chłodzenia.

Edano powiedział, że w tym reaktorze nie powinno dojść do wybuchu, spowodowanego nagromadzeniem wodoru. Do takich eksplozji doszło wcześniej w reaktorach nr 1 i 3 tego kompleksu.

Jak pisze agencja AFP, wybuch, który w poniedziałek miał miejsce w budynku, w którym znajduje się reaktor nr 3, przypadkowo uszkodził także sąsiadujący z nim budynek, w którym mieści się reaktor nr 2. Nie powinno dojść do nagromadzenia wodoru, ponieważ będzie mógł się on ulatniać przez otwór powstały na skutek tej eksplozji.

>>> Czytaj też: Japonia walczy o uniknięcie katastrofy jądrowej

Przedstawiciel japońskiego rządu Koichiro Genba zapewniał w poniedziałek, powołując się na ekspertów z agencji atomowej, że "nie ma absolutnie możliwości", by w Japonii doszło do katastrofy porównywalnej z katastrofą elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku. Awaria ta uzyskała 7., najwyższy, poziom w międzynarodowej skali INES, podczas gdy awaria w Fukushimie została zakwalifikowana jako poziom 4.

Położona ok. 250 km na północ od Tokio Fukushima I została uszkodzona na skutek piątkowego potężnego trzęsienia ziemi i tsunami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj