Bachert: Na globalnym rynku walutowym zmieniają się nastroje

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
18 marca 2011, 17:44
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Po nerwowym początku tygodnia, przez ostatnie dwa dni nastroje inwestorów zdecydowanie zmieniły się. W piątek, na rynku walutowym sytuacja wyraźnie ustabilizowała się, zaś na rynkach kapitałowych ponownie „zieleniło” się.

W rezultacie, notowania kursu EUR/CHF „zakotwiczyły” się w okolicach 1,275 zaś USD/JPY powyżej 81 po tym jak dwa dni wcześniej notowały poziomy odpowiednio: 1,245 franka i 77,1 jena. Japońska giełda zakończyła sesję ponad 2,7% wzrostem, w Europie zaś indeksy oscylowały w okolicach plus 0,5%. Nietrudno domyślić się, że za wszystkim stoi skoordynowana interwencja grupy G7 na rynku FX w celu osłabienia waluty japońskiej. Decyzja G7 zaskoczyła nawet samych Japończyków, ponieważ Tokio spodziewało się raczej moralnego wsparcia w stabilizacji rynku, niż wspólnego, zdecydowanego działania.

Niemniej, przy wciąż wysokiej awersji do ryzyka trudno jest oczekiwać, by po interwencji G7 doszło do odwrócenia dominującego w ostatnim czasie trendu na rynkach. Obok wciąż niepewnej sytuacji w Japonii doszła jeszcze kwestia możliwej interwencji militarnej w Libii, po tym jak w czwartek ONZ przyjęło rezolucję zakładającą stworzenie strefy zakazu lotów nad tym krajem. Podjęte działania mogą jedynie osłabić ewentualną, dalszą grę części inwestorów na umocnienie jena. Należy zatem spodziewać się, że o ile w najbliższym czasie może nie dojść do pogłębienia ustanowionych ostatnio dołków na rynku USD/JPY, o tyle odwrócenia trendu należy spodziewać się dopiero, gdy dojdzie do globalnej zmiany kierunku przepływu kapitału.

Uspokojenie nastrojów na rynku japońskiego jena i franka szwajcarskiego pozwoliło na udany test 1,41 dla pary euro/dolar. Tym samym, szczyt z listopada 2010 roku znajdujący się w przedziale 1,4080-1,4280 USD to najbliższy, techniczny cel dla pary euro/dolar. Zmiany układu sił na rynku należy oczekiwać dopiero po zejściu kursu EUR/USD poniżej 1,40.
Ostatnie dni przyniosły również poprawę notowań złotego wobec głównym walut. Krajowej walucie sprzyja przede wszystkim lekka poprawa nastrojów inwestycyjnych oraz umiarkowane wzrosty na giełdach. Rynek liczy też na kolejne podwyżki stóp, może nawet podczas kwietniowego posiedzenia. Dzisiaj czynnik ten umocnił dodatkowo komentarz wiceprezesa NBP Witolda Kozińskiego w opinii którego dalej słabnący złoty będzie zwiększał skłonność RPP do podwyżek stóp procentowych.

W piątek kurs EUR/PLN obniżył się momentami nawet do poziomu 4,03. Poprawę sytuacji widać też na CHF/PLN. Po tym, jak w czwartek aprecjację franka szwajcarskiego zatrzymał poziom 3,28 PLN dzisiaj para frank/złoty zdołała nawet zejść poniżej psychologicznego poziomu 3,20. Pomimo ostatnich pozytywnych zmian na rynku krajowym, nie można jeszcze mówić o odwróceniu trendu na parach zlotowych. Nadal bowiem istnieje niebezpieczeństwo ponownego osłabienia naszej waluty.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj