Bachert: Prezes Fed osłabił dolara. Złoty korzysta na poprawie nastrojów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 czerwca 2011, 10:31
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Wtorek nie zmienił obrazu na rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD nadal testuje strefę 1,46-1,47.

Niemniej, od początku sesji na rynku widać było dominację euro. Jeszcze przed południem dolar osłabił się do miesięcznego minimum wobec euro i jednocześnie spadł do najniższego poziomu w historii wobec franka szwajcarskiego w reakcji na doniesienia z Chin. W artykule opublikowanym na stronie internetowej członek chińskiego Państwowego Urzędu Wymiany Rządowej (SAFE), Guan Tao, przestrzegł przed posiadaniem nadmiernej ilości dolarów w czasie gdy USA utrzymuje łagodną politykę pieniężną i fiskalną. Do poprawy nastrojów wobec euro przyczynił się również prezes EBC Jean Claude Trichet, który oznajmił, iż zamierza zachęcać inwestorów do nabywania nowych obligacji Grecji w ramach rolowania dotychczasowego długu. Wsparcie wspólna waluta otrzymała także ze strony danych makroekonomicznych, jakie wczoraj zostały opublikowane.

Zamówienia w przemyśle Niemiec wzrosły w kwietniu o 2,8% w ujęciu miesiąc do miesiąca wobec spadku o 2,7% po korekcie miesiąc wcześniej. Analitycy prognozowali, że zamówienia wzrosły o 2,0%. Z kolei sprzedaż detaliczna w strefie euro wzrosła w kwietniu o 1,1% rok do roku i o 0,9% miesiąc do miesiąca wobec spadku o odpowiednio 1,7% i 0,9% w marcu. W tym przypadku rynek szacował, że sprzedaż nie uległa zmianie rok do roku, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 0,4%.

Sesję europejską na rynku euro/dolara cechowała już konsolidacja w oczekiwaniu na wieczorne wystąpienie prezesa Fed, a przede wszystkim na komentarz dotyczący słabych danych z rynku pracy, jakie w ubiegłym tygodniu napłynęły na rynek.

Ben Bernanke, stwierdził, że w drugiej połowie roku należy oczekiwać wzrostu zatrudnienia i wzmocnienia dynamiki wzrostu gospodarczego, a inflacja znajdzie się pod kontrolą. Obawy o powstanie drugiego dna recesji ocenił, jako mało prawdopodobne. Nie wyraził jednocześnie żadnej sugestii, czy bank centralny rozważa jakieś kolejne programy stymulacyjne, które miałyby wspierać wzrost gospodarczy, choć zaznaczył, iż prowadzona polityka akomodacyjna nadal jest konieczna. W reakcji na te informacje euro umocniło się wobec dolara, podchodząc pod poziom 1,74 USD.

Wczoraj decyzję o stopach procentowych podjął centralny bank Australii. Choć pozostawienie kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie było zgodne oczekiwaniami analityków, jednak część z nich była zaskoczona, że w komunikacie po decyzji bank nie zawarł ostrzeżenia, iż będzie zmuszony w kolejnych miesiącach zaostrzyć politykę, by zapanować nad inflacją. W reakcji na „gołębi” komentarz waluta australijska zareagowała osłabieniem. Kurs USD/AUD zszedł podczas sesji w Azji poniżej poziomu 1,064 z blisko 1,075.

Złoty wykorzystując pozytywny sentyment na rynku globalnym umocnił się do 3,933 wobec euro i 2,68 wobec dolara. Krajowi inwestorzy nie podejmują jednak strategicznych ruchów, oczekując na dzisiejszą decyzję w sprawie stóp procentowych. Zarówno ze strony technicznej, jak i fundamentalnej perspektywy dla naszej waluty wydają się pozytywne. Nie można wykluczyć, że już niedługo kurs EUR/PLN przetestuje wsparcie na 3,90.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj