Bachert: Na rynku euro/dolara stabilizacja w oczekiwaniu na wystąpienie szefa Fed

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 czerwca 2011, 15:18
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Na rynku głównej pary walutowej nieco spokojniej. Po uzyskaniu wotum zaufania przez nowy rząd Grecji pierwsza bariera na drodze do uratowania kraju została przełamana.

Na rynku nie widać jednak euforii, kurs EUR/USD przez większą część dzisiejszej sesji oscylował wokół 1,44. Inwestorzy zdają sobie sprawę z tego, że to dopiero początek walki o przetrwanie. W przyszłym tygodniu zrekonstruowany rząd ma bowiem przyjąć pakiet drastycznych reform. Dopiero, jak i ta przeszkoda zostanie pokonana, Grecja stanie przed szansą na uniknięcie bankructwa, gdyż będzie mogła wówczas liczyć na znaczną pomoc finansową UE i MFW. Do tego czasu ryzyko pogłębienia się kryzysu zadłużenia w Europie pozostanie wysokie i wywierać może presję na euro.

Drugim, istotnym czynnikiem ograniczającym decyzyjność inwestorów było w środę oczekiwanie na wieczorne wyniki posiedzenia FOMC oraz na konferencję prasową szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke po posiedzeniu. Niewykluczone, że seria rozczarowujących danych makroekonomicznych z USA skłoni Fed do skorygowania prognoz wzrostu gospodarczego na ten rok. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) obniżył w zeszłym tygodniu prognozę tempa wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) USA i przestrzegł Waszyngton oraz zadłużone kraje Europy, że "igrają z ogniem", jeśli nie podejmą natychmiastowych działań na rzecz redukcji swych deficytów budżetowych. Fundusz obniżył swą prognozę wzrostu PKB dla największej gospodarki świata do 2,5% w 2011 roku i 2,7% w 2012 roku z odpowiednio 2,8% i 2,9% prognozowanych nie dalej, jak dwa miesiące temu. W ocenie Funduszu od kwietnia pojawiły się nowe zagrożenia dla globalnego wzrostu, w tym kryzys zadłużenia w strefie euro i oznaki przegrzania na rynkach wschodzących. Jednocześnie MFW podwyższył swoją prognozę wzrostu w strefie euro na 2011 rok do 2,0% z poprzednio oczekiwanych 1,6%, a na 2012 rok obniżył ją do 1,7% z 1,8%. Rynek będzie też bacznie analizował stosunek Bena Bernanke do kończącej się w czerwcu drugiej rundy ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. QEII nie przyniosło oczekiwanych rezultatów w postaci trwałego wzrostu i część uczestników rynku nie wyklucza, że prezes Fed może zasygnalizować gotowość do dalszego wspierania gospodarki.

Dla złotego nadal najważniejsze pozostają nastroje na rynku globalnym. Opublikowane dzisiaj lepsze od oczekiwanych dane makroekonomiczne na temat sprzedaży detalicznej (wzrost o 13,8% r/r wobec prognoz na poziomie 13,1% r/r) pozostały praktycznie bez wpływu na notowania złotego, podobnie jak informacja o 2,4% r/r wzroście inflacji bazowej (prognoza: 2,2% r/r). W rezultacie, w środę para EUR/PLN nadal oscylowała na poziomach bliskich 4,00.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj