Agencja podkreśla, że Polska, obejmująca rotacyjne przewodnictwo w UE w okresie jednego z najgorszych kryzysów tego bloku, obiecuje forsować reformy gospodarcze, których Grecja i inne peryferyjne państwa strefy euro potrzebują, żeby wydobyć się z niedoli zadłużenia.

Reuters pisze, że dla Polski sześciomiesięczna prezydencja jest szansą zaprezentowania swego sukcesu gospodarczego, odnotowywanego od przystąpienia do UE w 2004 roku i kontrastującego z rozwijającymi się powoli, zadłużonymi państwami, takimi jak Grecja, czy Portugalia.

>>> Czytaj też: Rząd przyjął program drakońskich cięć. Wściekli Grecy szturmują parlament

Polska jest też dumna z budowy ściślejszych więzi ze swymi historycznymi wrogami, takimi jak Niemcy - ocenia agencja.

Agencja wyraża opinię, ze w sytuacji, gdy poparcie dla członkostwa w Unii Europejskiej przekracza 80 proc., premier Donald Tusk ma nadzieję, iż jego czas w "unijnym fotelu kierowcy" wywrze wrażenie na wyborcach i pomoże w osiągnięciu przez Platformę Obywatelską zwycięstwa w październikowych wyborach.

Reklama

Reuters odnotowuje, że w sytuacji, gdy Grecja stoi na krawędzi bankructwa, a unijni przywódcy gorączkowo starają się "zapobiec zarazie", Polska w priorytetach prezydencji oficjalne wskazuje, iż Europa powinna bardziej skoncentrować się na generowaniu wzrostu gospodarczego i miejsc pracy, trzymając jednocześnie otwarte drzwi dla nowych członków.

>>> Czytaj też: Tusk: Polska może stać się nowym silnikiem Unii Europejskiej

Warszawa ma nadzieję zakończyć prace nad patentem europejskim, by pomóc małym i średnim firmom, podpisać umowę akcesyjną z Chorwacją, rozpocząć rozmowy akcesyjne z Serbią i sfinalizować porozumienie o wolnym handlu z Ukrainą. Inne cele, jakie stawia sobie polska prezydencja, to poprawa bezpieczeństwa energetycznego Europy oraz bliższa współpraca w dziedzinie obronności między UE a NATO.

Jako największy z nowych członków UE i jedyna gospodarka w tym bloku, która uniknęła recesji podczas globalnego kryzysu finansowego, Polska czuje, ze ma specjalną rolę do odegrania w czasie, kiedy ideał integracji europejskiej przechodzi tak duży kryzys - uważa Reuters.

Agencja pisze, powołując się na analityków, że kampania przed jesiennymi wyborami nie powinna okazać się zbyt destruktywna dla polskiej prezydencji, chociaż Donald Tusk może oczekiwać nasilenia krytyki przez swych głównych oponentów z "prawicowego, eurosceptycznego PiS", którzy będą mu zarzucać, że zaprzedaje interesy narodowe.

>>> Czytaj też: Rybiński: Oddać prezydencję Niemcom

Reuters przypomina, że Jarosław Kaczyński powiedział ostatnio tej agencji, iż sądzi, że Tusk rozmyślnie doprowadził do tego, by wybory zbiegły się w czasie z prezydencją, aby poprawić szanse PO na zwycięstwo.

"PO, która popiera członkostwo Polski w strefie euro bez względu na obecne problemy tej waluty, jest typowana na zwycięzcę wyborów" - pisze Reuters na zakończenie.

Unia Europejska / Bloomberg