Fuzja Nasdaq z LSE stworzy potęgę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lipca 2011, 12:58
Połączenie słynnych giełd byłoby przeciwwagą dla aliansu planowanego przez Deutsche Boerse i NYSE Euronext.

Londyńska Giełda Papierów Wartościowych może stać się ofiarą przejęcia. Ofertę na jej akcje może złożyć Nasdaq OMX.

Xavier Rolet, prezes Londyńskiej Giełdy Papierów Wartościowych (LSE), poniósł porażkę przy próbie fuzji z kanadyjskim rynkiem TMX. Teraz zapewne czeka na telefon od Boba Greifelda, swojego odpowiednika z Nasdaq OMX.

Czytaj też: Nici z fuzji giełd w Toronto i Londynie -zbyt małe poparcie akcjonariuszy

Powszechnie uważa się, że ta amerykańska giełda jest gotowa złożyć ofertę na londyńską giełdę, której akcje podskoczyły o ponad 10 procent i zamknęły się na poziomie 10,61 funta – najwyższym od maja 2008 roku.

LSE ma stosunkowo stabilny bilans, z zadłużeniem netto w wysokości 500 milionów funtów (804 miliony dolarów) i wskaźnikiem długu netto do zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację na poziomie jeden wobec 2,9 w przypadku Nasdaq.

Kapitalizacja londyńskiej giełdy oznacza jednak, że będzie ona raczej ofiarą niż drapieżnikiem. – LSE może chcieć pozostać niezależna, ale to nie będzie takie łatwe – mówi Frederic Ponzo, partner zarządzający w firmie konsultingowej GreySpark Partners.

Fuzja Nasdaq i LSE połączyłaby dwie najbardziej znane marki w świecie giełd i stworzyła transatlantycką potęgę, jeżeli chodzi o debiuty w USA i Wielkiej Brytanii. Powstałaby również przeciwwaga dla większego aliansu planowanego przez Deutsche Boerse i NYSE Euronext.

Jeżeli Greifeld czuje, że wciąż powinien znaleźć realną odpowiedź na fuzję NYSE – Deutsche, to powinien to rozważyć, mówią analitycy. Połączenie Nasdaq i LSE, najbardziej prawdopodobne poprzez wymianę akcji, nie wzbudziłoby wątpliwości natury antytrustowej ani pytań o już wysokie zadłużenie Nasdaq.

Czytaj też: Fuzja giełd londyńskiej LSE i kanadyjskiej TMX zagrożona

Diego Perfumo, analityk w Equity Research Desk, mówi, że wymiana akcji pomiędzy LSE a Nasdaq nie wymagałaby dodatkowego finansowania. Zakładając synergię na poziomie 150 milionów dolarów – to konserwatywne szacunki, biorąc pod uwagę energię Greifelda, jeżeli chodzi o cięcie kosztów – taka oferta powinna być atrakcyjna dla akcjonariuszy, mówi.

Transakcja powinna pozwolić Roletowi wejść na rynek północnoamerykański i oferuje perspektywę podwójnych notowań na obu giełdach. Greifeld z kolei mógłby wzmocnić swoją pozycję w Europie, gdzie już kontroluje rynek skandynawski poprzez spółkę zależną OMX.

Jednak logika zainteresowania Nasdaq giełdą w Londynie staje się jaśniejsza, kiedy weźmie się pod uwagę jego udziały w LCH.Clearnet, londyńskiej izbie clearingowej, za pośrednictwem której LSE rozlicza transakcje w brytyjskich akcjach i kontraktach terminowych na FTSE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj