Bachert: Na rynku SPW doszło do ponownych spadków rentowności

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 sierpnia 2011, 09:12
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Po piątkowej operacji otwartego rynku, podczas której NBP zaoferował 7-dniowe bony pieniężne za 104,5 mld PLN, zaś popyt ze strony banków wyniósł 104,8 mld PLN w systemie wyraźnie spadła płynność.

Można więc oczekiwać, że stawki depozytowe O/N mogą w najbliższych dniach oscylować w pobliżu 4,50%. W poniedziałek krótki pieniądz kwotowany był nieco poniżej stopy referencyjnej.

Na rynku SPW doszło do ponownych spadków rentowności. Na wartości zyskiwały przede wszystkim papiery z dłuższego końca krzywej, a popyt pochodził głównie od inwestorów krajowych.

Biorąc pod uwagę otoczenie makroekonomiczne (spadająca inflacja i widoczne spowolnienie gospodarcze nasilające oczekiwania na obniżki stóp) oraz niskie podaże na rynku pierwotnym (MF informował wczoraj o możliwym zakończeniu sprzedaży obligacji przez BGK na rzecz KFD, a wcześniej zapowiedział wstrzymanie się z emisją bonów skarbowych i obligacji dwuletnich) można przypuszczać, że popyt na polskie papiery na rynku długu będzie do końca roku relatywnie wysoki.

Czynnikiem ryzyka dla dłuższego końca krzywej SPW pozostaje niepewna sytuacja na świecie, co może oddziaływać w kierunku rozszerzania się spreadów pomiędzy notowaniami SPW i IRS. Póki co, sytuację lekko uspokoiła rekordowa aktywność na rynku wtórnym strefy euro ze strony EBC, który skupował obligacje skarbowe Hiszpanii i Włoch.

Naszym zdaniem rentowności polskich SPW na koniec tygodnia utrzymają się w okolicach 4,40% dla OK0713, 5,05% dla PS0416 i 5,65% dla DS1020. W najbliższych dniach nie można jednak wykluczyć chwilowej realizacji zysków na obligacjach ze środka i długiego końca krzywej ze względu na utrzymywanie się w tych sektorach najniższych poziomów rentowności w tym roku. Jeżeli wyprzedaże na giełdach będą kontynuowane, to polskie papiery znajdą się pod presją. Popyt na przecenione papiery szybko powinien się jednak pojawić. W rezultacie, w najbliższych dniach rynek SPW może wejść w trend boczny, po tym jak okaże się, że obecne poziomy cenowe się zbyt wysokie do przełamania.

Kluczowym wydarzeniem w tym tygodniu będzie piątkowe wystąpienie szefa Fed. Dokładnie rok temu Ben Bernanke zapowiedział program wykupu obligacji na kwotę 600 mld USD (QE2). Obecnie inwestorzy również spore nadzieje wiążą z sympozjum w Jackson Hole. Przyśpieszenie inflacji w USA może stać się jednak poważną przeszkodą na drodze do ewentualnego uruchomienia QE3, stąd można przypuszczać, że cały bieżący tydzień będzie upływał w oczekiwaniu na to, co powie prezes Fed. Jeśli Ben Bernanke zapowie, iż FOMC przygotowuje się do wprowadzenia kolejnego programu wykupu aktywów to podobnie jak miało to miejsce w 2010 roku, można liczyć na wyraźną poprawę globalnych nastrojów. Jeśli jednak nie padną słowa o QE3 na rynki finansowe mogą powrócić silne spadki. Ważne będzie też to, w jakim tonie Bernanke będzie wypowiadał się o kondycji amerykańskiej gospodarki w kolejnych kwartałach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj