Warszawscy inwestorzy boją się greckiej wersji Lehman Brothers

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 listopada 2011, 09:43
GPW Fot. Materiały GPW
GPW Fot. Materiały GPW/Forsal.pl
Fala wyprzedaży, która przetoczyła się wczoraj przez europejskie parkiety, dotarła dziś do Warszawy. Indeksy na GPW rozpoczęły sesję mocno pod kreską. Tymczasem giełdy w Europie zaczynają odrabiać straty. Los inwestorów jest teraz w rękach Greków.

Indeks największych spółek na warszawskiej giełdzie WIG20 spadł w środę rano o 2,24 proc. do 2318,35 pkt. WIG otworzył się na 2,48-proc. minusie i wyniósł 40141,39 pkt.

Pozostałe giełdy naszego kontynentu obudziły się w dużo lepszych nastrojach niż wczoraj. Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań wzrósł o 0,70 proc. i wyniósł 5 459,73 pkt. Niemiecki DAX podniósł się o 1,21 proc. i wyniósł 5 905,22 pkt Francuski CAC 40 zyskał 1,55 proc. i wyniósł 3 115,89 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX spadł o 2,80 proc. do 17 107,37 pkt.

>>> Czytaj też: Operacja "Drachma", czyli Grecja na drodze do wyjścia z euro

Zdaniem analityków, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dzisiejszej sesji na GPW jest kontynuacja porannych spadków. „Większość światowych rynków dyskontuje od wczoraj informację o przeprowadzeniu referendum w Grecji na temat przyjęcia pakietu oszczędnościowego. Ze względu na wczorajsze święto, inwestorzy z nie mieli jeszcze możliwości zareagować na te wydarzenia, w środę naszym parkietem najprawdopodobniej będą rządziły niedźwiedzie” – ocenia Eliza Dąbrowska, analityk Noble Securities.

Jak podkreśla Roman Przasnyski, analityk Open Finance, humory inwestorom psują nie tylko Grecy, ale także niepokojące dane makroekonomiczne napływające na rynek.

"Wszelkie dotychczasowe kalkulacje na temat perspektyw rynku można schować do szuflady. Niedźwiedzie w dwóch ruchach skasowały sześciosesyjne wysiłki byków. Nadzieje na zbliżenie się do lipcowych szczytów prysły niczym bańka mydlana. Tym bardziej, że nie tylko greckie tańce psują nastroje. Już w poniedziałek informacje makroekonomiczne były niepokojące. Wtorek przyniósł jeszcze więcej negatywnych sygnałów" – mówi Roman Przasnyski.

„ Reszta dnia nie zapowiada się zmiany nastrojów. Na rynki znów powróciły emocje i strach. Niepokoją wypowiedzi ekonomistów, którzy wieszczą powtórkę z upadku Lehman Brothers, jeśli Grecja w referendum nie poprze pakietu pomocowego oraz strach, że do samego plebiscytu rynki będą w odwrocie” – uważa Eliza Dąbrowska z Noble Securities.

Informacją, która z pewnością nie umknie uwadze inwestorów jest też wniosek o upadłość spółki MF Global Finance, do której należy firma maklerska kierowana przez byłego prezesa banku Goldman Sachs. Powodem problemów finansowych jest duże zaangażowanie w europejskie papiery dłużne – zauważa Dąbrowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj