Dąbrowska: Rynki kibicują Grecji. Byczy obóz nadal w natarciu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 listopada 2011, 09:26
Eliza Dąbrowska, Noble Securities.
Eliza Dąbrowska, Noble Securities. /Inne
Zapewne każda drużyna sportowa chciałaby mieć tak oddanych fanów jak inwestorzy giełdowi, którzy w ostatnich dniach uparli się, aby nie zwracać uwagi na negatywne informacje docierające na rynki i premiować tylko te, które dają pole do dalszych wzrostów.

Niespodziewanie mocnym akcentem dołączył do gry nowy szef EBC, który już na pierwszym posiedzeniu banku pod swoim przewodnictwem zdecydował się na obniżenie stóp procentowych. Być może inwestorzy spróbują dziś zaatakować ostatnie maksima naszego rynku.

Wczorajszy dzień przyprawił zapewne wielu inwestorów o zawrót głowy z powodu nadmiaru dość zaskakujących informacji napływających na parkiety. Głównym dostarczycielem wiadomości został premier Grecji, który najpierw w trybie natychmiastowym miał podać się do dymisji, później jednak zdecydował się zostać, a następnie postanowił konstruować gabinet przejściowy wraz z opozycją. Generalnie obecnie chyba nikt nie podejmie się prognozowania przyszłych losów premiera Papandreu, ale też w tym momencie nie ma takiej potrzeby. Inwestorzy postanowili maksymalnie uprościć swoje podejście do napływających informacji i skupić się na najbardziej interesującym ich aspekcie, czyli na rezygnacji z przeprowadzania referendum i to było wczoraj jednym z większych motorów wzrostów.

Drugim pozytywnym bohaterem wczorajszego dnia został nowy szef EBC, który ostatnią decyzję o podwyżkach stóp w strefie euro uznał za błędną i postanowił ją natychmiast skorygować. Na konferencji po posiedzeniu banku, Mario Draghi tłumaczył swoją decyzję prawdopodobnym obniżeniem prognoz dla strefy euro i grożącą nam łagodną recesją. Decyzja EBC spowodowała natychmiastowe wahania na walutach, ale też ustaliła kierunek na parkietach do końca dnia. WIG 20 zakończył dzień 1,77 proc. na plusie. Dow Jones wzrósł o 1,76 proc., S&P 500 o 1,88 proc. Niewątpliwie amerykańskim rynkom pomogły wczoraj również lepsze dane z tamtejszego rynku pracy. Ilość nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, była mniejsza od prognoz i wyniosła 397 tys. O 0,3 proc. m/m wzrosły również zamówienia w przemyśle, a spodziewano się, że pozostaną bez zmian.

Przed rozpoczęciem sesji widać, że rynki azjatyckie nie pozostały obojętne na nastroje na zachodnich parkietach. Japoński Nikkei rośnie o 1,8 proc, chiński Hang Seng o 3,8 proc.

Dziś poznamy odczyty indeksów PMI dla usług w strefie euro, niemieckie zamówienia w przemyśle oraz moim zdaniem najważniejszą dziś stopę bezrobocia w USA oraz zmianę zatrudnienia w tamtejszym sektorze pozarolniczym. Oczywiście nadal z wielką niecierpliwością oczekuję na kolejne doniesienia z frontu greckiego.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj