FxPro: Szanse Włoch nikną w oczach

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
10 listopada 2011, 13:52
Simon Smith, główny ekonomista FXPro
Simon Smith, główny ekonomista FXPro/Inne
We środę Włochy przekroczyły punkt bez powrotu, przynajmniej na papierze. Rentowność powyżej 7% wymagałaby od Włoch stałego utrzymania pierwotnych nadwyżek budżetowych (z wyłączeniem spłat oprocentowania) na poziomie między 3% a 4% PKB tylko aby ustabilizować koszty stopy procentowej i zapobiec ich niekontrolowanemu rozdęciu.

Od powstania Europejskiej Unii Monetarnej pierwotne nadwyżki wynoszą średnio nieco poniżej 2%.Przyjęcie projektu ustawy budżetowej nie przyniesie oszczędności przeważających wzrost rentowności. Rynki muszą zdecydować, czy kryzys we Włoszech jest przede wszystkim problemem politycznym czy ekonomicznym. Z pewnością dynamika we Włoszech różni się od greckiej. Grecja nie miała nadwyżek budżetowych od ośmiu lat, Włochy natomiast nie miały ich tylko w ciągu ostatnich dwóch. Sygnały napływające z Rzymu tego ranka są umiarkowanie pozytywne o tyle, że prezydent zadaje sobie sprawę, że nie może sobie pozwolić na czekanie do kolejnych wyborów i wcześniejszy Komisarz UE Mario Monti został dożywotnio mianowany senatorem, co otwiera mu drogę do mianowania na tymczasowego premiera. Realny wzrost rentowności obligacji i fakt, że EFSF nie jest wystarczająco wyposażony do rozwiązania problemów Włoch mogą podziałać na polityków jak zimny prysznic i skierować ich na właściwy kurs ale to mała szansa, z której trzeba skorzystać natychmiast. Środa była dla euro najgorszym dniem od początku lipca, co odzwierciedlało rosnący niepokój na rynkach FX w obliczu tempa w jakim postępuje kryzys zadłużenia.

Funt “nowym frankiem”?

Reakcja walut na poranną presję na Włochy jest znacząca. Dolar umocnił się wobec większości walut głównych, z których jen trzymał się najlepiej. Funt brytyjski i frank szwajcarski również całkiem dobrze znoszą niepewność- obie waluty umocniły się w stosunku do euro. Problemem franka jest fakt, że decyzja SBN o podjęciu wszystkich koniecznych środków do ochrony poziomu 1,20 eurofranka niesie ze sobą konsekwencje. Zwiększenie rezerw bankowych, które zwiększyło bazę monetarną do 230% w jednym miesiącu, zwiększa ryzyko bańki kredytowej w krajowej gospodarce, nawet jeśli ceny obecnie spadają według wskaźnika CPI. W tej chwili Szwajcarski Bank Narodowy nadal daje do zrozumienia, że jego zdaniem nawet na poziomie 1,20 frank jest przeceniany. Wiceprezes Jordan wyjaśniał wczoraj dylemat przed jakim stoi SBN, podkreślając “ ekstremalne warunki ekspansyjne“ które obecnie przeważają. Z tego powodu funt osiągnął w tym tygodniu sześciomiesięczny rekord w stosunku do franka, w czym pomogła mu relatywnie dobra kondycja fiskalna Wielkiej Brytanii w stosunku do innych krajów Europy. Dodatkowo potencjał drugiej rundy luzowania ilościowego przeprowadzanej przez Bank of England prezentuje się skromnie w porównaniu do ogromnego zwiększenia szwajcarskiej bazy monetarnej. Może nie trwać to długo, ale funt wygląda w tej chwili na bezpieczną przyszłość Europy. 

Gwałtowne zmiany na rynku europejskich obligacji

Tempo zmian na europejskim rynku obligacji w ostatnim czasie jest z pewnością warte odnotowania. Coraz bardziej wyraźny staje się podział pomiędzy wygranymi i przegranymi. We środę rentowność 10-letnich obligacji włoskich wzrosła o 60 pkt, bazowych, do 7,3% i znajduje sie tylko 60 pkt poniżej porównywalnych papierów irlandzkich. Chociaż na Włoszech skupia się cała uwaga, Hiszpania również znajduje się na linii ognia, ze wzrostem rentowności obligacji o 20 punktów bazowych do 5,82% i o 5% od zeszłego miesiąca. Belgia nadal jest w trudnej sytuacji, rentowność jej obligacji (wczoraj 4,33% , wzrost o 10 pkt bazowych) nigdy nie była tak oddalona od analogicznych niemieckich papierów: różnica wynosi około 263 pkt. Pięć lat temu belgijskie papiery były nawet niżej niż niemieckie- czasy się zmieniły. Z powodu dużej ekspozycji francuskich banków na włoskie aktywa rentowność 10-letnich obligacji znad Sekwany ucierpiała. Spread pomiędzy francuskimi i włoskimi obligacjami zwiększył się o kolejne 20 pkt bazowych do prawie 150 pkt, co jest największą różnicą między tymi papierami od dwudziestu lat. Poza niemieckimi obligacjami, to rynki skandynawskie, Wielka Brytania, Holandia i Finlandia są prawdziwymi wygranymi. Brytyjskie obligacje rekordowo zniżkują w stosunku do francuskich, chociaż na początku roku prawie nie słyszało się o papierach handlujących niżej niż te z Francji. W Niemczech, rentowność 10-letnich obligacji spadła o kolejne 10 pkt bazowych i osiągnęła nową rekordowa zniżkę: 1,7%. 

Disclaimer:

Risk Warning:

590153-derks.jpg
Michael Derks, główny strateg FXPro
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FxPro
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj