Bachert: Awersja do ryzyka nadal wysoka. Kurs EUR/PLN był już w okolicach 4,48

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
22 listopada 2011, 09:37
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Na rynku walutowym nadal brak poprawy nastrojów. Bieżący tydzień rozpoczął się od kontynuacji przeceny euro wobec dolara, a głównym tematem pozostaje kryzys, z jakim zmaga się strefa euro.

Pojawiające się, wydawać by się mogło, pozytywne informacje dotyczące zadłużonych krajów strefy euro (w tym przede wszystkim powstałe, nowe rządy technokratyczne w Grecji i we Włoszech, czy zmiana władzy w Hiszpanii po niedzielnych, przedterminowych wyborach parlamentarnych) nie przekonują inwestorów i nie przekładają się na sposób postrzegania sytuacji w Europie.

Co gorsze, na rynku pojawiają się nowe czynniki zwiększające ryzyko inwestycyjne. Moody’s ostrzegł wczoraj, że wyższe rentowności francuskich obligacji oraz słabsze perspektywy wzrostu gospodarczego, mogą negatywnie wpłynąć na ocenę wiarygodności Francji. Negatywny wpływ na nastroje na świecie ma też brak uzgodnień w USA odnośnie cięć budżetowych. Powołana przez Kongres specjalna superkomisja nie zdołała czasie trzymiesięcznych prac porozumieć się w kwestii cięć, co powoduje, że teraz USA czekają automatyczne cięcia wydatków, choć dopiero w 2013 roku. Jak podano, termin zakończenia prac superkomisji upływa dopiero w środę, ale jej członkowie zrezygnowali z dalszych rozmów z powodu - jak to określano - nieprzezwyciężalnych rozbieżności. Tymczasem ekonomiści obawiają się, że jeżeli nie dojdzie do znaczącej redukcji deficytu, agencje ratingowe mogą obniżyć ocenę wiarygodności kredytowej obligacji skarbowych USA, jak to uczyniła w sierpniu S&P. Takie działania negatywnie wpłynęłyby na dolara. Na razie jednak to on triumfuje na rynku.

W poniedziałek, do pogorszenia nastrojów na rynku przyczyniły się też wypowiedzi wicepremiera Chin Wang Qishana, że prawdopodobne jest wystąpienie długotrwałej recesji, a Chiny muszą skupić się na problemach wewnętrznych. Rynek czeka ponadto na wypowiedzi przyszłego premiera Hiszpanii, Mariano Rajoy, po niedzielnym zwycięstwie jego centroprawicowej partii w wyborach parlamentarnych, dotyczące tego, jak zamierza walczyć z kryzysem.

Na rynku wciąż jest zatem więcej pytać, niż rozwiązanych problemów, co powoduje, że awersja do ryzyka nasila się, na czym korzysta dolar. W poniedziałek kurs EUR/USD ponownie testował wsparcie na 1,344. Technicznie, w perspektywie krótko- i średnioterminowej aktualne pozostaje utrzymanie tendencji spadkowej euro wobec dolara. Udany test 1,34 otworzy drogę do niższych poziomów, z celem na 1,3145 USD ze euro.

W kraju złoty znów traci na fali pogarszania się globalnych nastrojów i to niezależnie od tego, że przedstawiciele agencji Moody’s, Fitch i S&P pozytywnie wypowiadali się na temat piątkowego expose premiera Donalda Tuska. W poniedziałek walutę naszą dodatkowo mogły pogrążyć informacje z regionu. Węgry poinformowały bowiem, że oficjalnie zwróciły się do Komisji Europejskiej (KE) z prośbą o potencjalną pomoc finansową, która miałaby mieć charakter zapobiegawczy. Budapeszt zwrócił się z podobną prośbą również do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), o czym poinformowała KE.

Popołudniowe dane makro, słabsze od oczekiwań, również mogły wywierać negatywny wpływ na złotego. Niemniej jednak należy podkreślić że, choć roczna dynamika produkcji przemysłowej obniżyła się z 7,7% do 6,5% (konsensusu rynkowy kształtował się na poziomie 7,3%), to jednak w dalszym ciągu jest to jedna z lepszych figur w Unii Europejskiej.

Walucie naszej z pewnością nie pomogły też słowa członka RPP Andrzeja Kaźmierczaka, z których wynikało, iż złoty nie ma szans na umocnienie. W ocenie członka Rady, złoty „(…) nie ma potencjału aprecjacyjnego, tylko deprecjacyjny”.

W rezultacie, kurs EUR/PLN zbliżył się w poniedziałek do 4,48 i znalazł się na najwyższym poziomie od blisko trzech tygodni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj