Dowgielewicz: euro może być nad przepaścią

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 grudnia 2011, 13:29
Kryzys w strefie euro Fot. Shutterstock
Kryzys w strefie euro Fot. Shutterstock/ShutterStock
Jeśli szczyt Rady Europejskiej, który zaczyna się w czwartek w Brukseli, nie powiedzie się, w przyszłym tygodniu euro może znaleźć się nad przepaścią - uważa wiceminister spraw zagranicznych ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.

Dowgielewicz mówił podczas środowego spotkania z dziennikarzami o nadchodzącym szczycie Rady Europejskiej w Brukseli, który ma odbyć się 8-9 grudnia. Jego zdaniem to będzie najważniejsza Rada Europejska od dłuższego czasu.

"Niewątpliwie głównym tematem dyskusji przywódców (...) będą kwestie związane z zarządzaniem gospodarczym, ratowaniem euro i kwestia zmian traktatowych" - powiedział wiceminister. Zaznaczył, że zanim zostaną podjęte konkretne decyzje w sprawie zmian traktatowych, UE musi przekonać inwestorów o pełnej determinacji do obrony euro, do zastosowania wszystkich możliwych mechanizmów stabilizujących wspólną walutę.

>>> Zobacz też: S&P idzie na wojnę z Europą. Agencja nie wyklucza obniżenia ratingu EFSF

"Chodzi przede wszystkim o wykorzystanie możliwości, jakie oferuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy, o zwiększenie możliwości działania Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej, czy też decyzje dotyczące większego mandatu i ułatwienia działania Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego" - powiedział.

Przypomniał, że to mechanizm utworzony wiosną tego roku, który ma obowiązywać od końca 2012 r. po ratyfikacji umowy o jego utworzeniu. "Myślę, że te wszystkie działania muszą przekonać rynki finansowe, że euro zostanie ustabilizowane i że cała UE, szczególnie strefa euro, jest gotowa euro bronić" - dodał.

Wiceminister poinformował, że rewizja traktatów to proces, który w najlepszym przypadku zajmie kilka miesięcy, a w najgorszym nawet wiele lat, tymczasem decyzje dotyczące ratowania euro niekoniecznie dotyczą spraw traktatowych.

Pytany, czy nie obawia się, że niektóre kraje, np. Wielka Brytania będą utrudniać porozumienie, odpowiedział, że nie sądzi, by tak się stało. "Każdy zdaje sobie sprawę, w jakiej sytuacji jest euro (...). Jeśli ten szczyt się nie powiedzie, w przyszłym tygodniu euro może znaleźć się nad przepaścią" - uważa Dowgielewicz.

>>> Czytaj też: Merkel i Sarkozy rozbudzili nadzieje, jednak kolejna bomba już tyka

Wiceminister poinformował, że obecne problemy finansowe strefy euro nie będą miały wpływu na unijny budżet na lata 2014-2020. "Negocjacje tego budżetu idą zgodnie z planem (...). Nie ma związku między tym, co się dzieje teraz w strefie euro, a negocjacjami budżetowymi" - powiedział.

Zaznaczył, że euro trzeba uratować "w parę dni, w parę tygodni", a negocjacje budżetowe będą trwały do grudnia 2012 r. "Jeśli mówimy o problemie euro, to jest to przede wszystkim kryzys zadłużenia i zaufania rynków finansowych (...), a nie kryzys tego typu, że w budżetach państw członkowskich zabrakło pieniędzy, aby wpłacić do wspólnej kasy" - tłumaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj