Koniec marzeń o mocarstwie. Miliardy dolarów uciekają z Rosji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 grudnia 2011, 23:24
W latach 2008 – 2012 znad Wołgi odpłynie kapitał wart 330 mld dol. To kwota zbliżona do PKB Danii. Inwestorów odstraszają niestabilność polityczna kraju, szerząca się przestępczość, łapówkarstwo i złe warunki dla biznesu

W tym roku ucieczka kapitału z Rosji może przewyższyć 85 mld dol. Im dłużej potrwa chaos polityczny, wywołany przez sfałszowane wybory do Dumy, tym bardziej wzrośnie podana suma. Inwestorzy boją się państw niestabilnych politycznie.

Możliwy drugi Egipt

Zdaniem eksperta moskiewskiego Centrum Carnegie Nikołaja Pietrowa, ostrzeżeniem dla inwestorów mogło być już wyrzucenie mera Moskwy Jurija Łużkowa, co świadczyło o eskalacji konfliktów wewnątrz elity władzy. Pietrow, cytowany przez „Financial Times”, mówi też, że im bliżej wyborów prezydenckich 2012 r., tym urzędnicy i politycy przejawiają większą tendencję do myślenia w kategoriach krótkoterminowych. Ostrzeżeniem numer dwa – świadczącym o topniejącej legitymizacji władz – są trwające od niedzieli protesty. Decydujące mogą się okazać wydarzenia w sobotę. Przeciwnicy Jednej Rosji zapowiadają protesty w 78 miastach w całym kraju. Frekwencja zadecyduje, czy sprzeciw stopniowo wygaśnie, czy – na wzór arabski – porwie kolejnych niezadowolonych. Eksperci na razie skłaniają się ku tej pierwszej opcji.

>>> Czytaj też: Rosja: Przebudzenie nowego pokolenia?

Przestępczość straszy

Stabilność polityczna pozostawała do niedawna jednym z niewielu rosyjskich atutów w walce o inwestorów. Kurs rzeczywistego przywódcy państwa Władimira Putina był jasny i relatywnie przewidywalny. Wszystkie pozostałe wskaźniki – wysoki poziom korupcji i przestępczości, pogarszający się stan infrastruktury i mizerna swoboda prowadzenia biznesu – stanowiły raczej czynniki odpychające.

>>> Zobacz też: Putin: USA użyło setek milionów dolarów, aby sfałszować wybory w Rosji

O 85 mld dol. wycofanego kapitału mówi oficjalnie ministerstwo finansów, utożsamiane zazwyczaj z liberalnym lobby wewnątrz tzw. wertykalu, pionowej struktury władzy. To równowartość 17 proc. rezerw złoto-walutowych Banku Rosji albo całość PKB średniej wielkości państwa europejskiego jak Słowacja. A jeśli dodać do tego odpływ kapitału w latach 2008 – 2010 oraz prognozę na 2012 r., wartość rośnie aż do 330 mld dol., co z kolei odpowiada wartości 2/3 rezerw i jest zbliżone do PKB Danii.

Koszty też nie zachęcają

W 2008 r. odpływ kapitału można było łatwo wytłumaczyć drastycznym spadkiem cen ropy na światowych giełdach. Od tej pory jednak ceny wróciły do przedkryzysowej normy, tj. okolic 100 dol. za baryłkę, ale na powrót inwestorów się to nie przełożyło. Dlaczego? Odpowiedź daje rzut oka na liczby. Jak wczoraj podały „Wiedomosti”, koszt montażu zachodniego samochodu w rosyjskim zakładzie jest o 5 proc. wyższy niż w Europie i o 15 proc. – 20 proc. wyższy niż w Chinach i Korei Płd. m.in. ze względu na wysokie koszty przeszkolenia personelu czy prądu. Dla państwa, które chce konkurować ze światem m.in. tanią siłą roboczą, takie informacje to prawdziwy cios.

>>> Zobacz też: W Rosji montaż zagranicznych aut jest droższy niż w Europie i Chinach

Deja vu oligarchy

Władze wymusiły wczoraj na oligarsze Olegu Dieripasce utrzymanie produkcji w hucie aluminium w niewielkim Krasnoturjinsku, w zamian obiecując oddanie pobliskiej elektrowni, co obniży koszty produkcji. Pogłoski o zamknięciu jedynego w mieście zakładu wywołały zamieszki. Podobną historią Rosjanie żyli w 2009 r. Mieszkańcy Pikalowa oprotestowali wówczas decyzję o zamknięciu innej fabryki Dieripaski, po czym Putin – publicznie upokarzając oligarchę – zmusił go do wznowienia pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj